W marcu 2014 roku świat obiegła elektryzująca informacja. Naukowcom udało się zarejestrować pierwotne fale grawitacyjne, czyli echa Wielkiego Wybuchu.

Poszukiwania fal grawitacyjnych trwały prawie 100 lat. Ich istnienie w 1916 roku po raz pierwszy przewidział Albert Einstein. Był to ostatni brakujący element, który potwierdził słuszność jego teorii względności i pozwolił zgłębić początki wszechświata. [Czytaj więcej: PIERWOTNE FALE GRAWITACYJNE: KOLEJNY DOWÓD POTWIERDZA TEORIĘ WIELKIEGO WYBUCHU]

Odkrycia dokonano dzięki analizie danych z teleskopu BICEP2 na Biegunie Południowym. Teraz nieoficjalnie mówi się, że naukowcy popełnili błąd i za fale grawitacyjne wzięli światło wyemitowane przez pył w naszej galaktyce. Oficjalne wyjaśnienie tej sprawy ma być opublikowane za kilka dni.

Czytaj więcej: