Mierzy on natężenie smrodu w otoczeniu, porównując je z przefiltrowanym powietrzem. Firma St. Croix Sensory, która skonstruowała zwiadowcę, prowadzi także specjalne szkolenia dla każdego, kto chce zostać mistrzem wąchania. Zwiadowca może służyć do tropienia rozmaitych trucicieli, produkujących trudne do klasyfikacji, ale i do zniesienia zapachy, co w USA jest wykroczeniem.

Coraz częściej podobne urządzenia służą także do tropienia palaczy marihuany. W tych stanach, gdzie zalegalizowano posiadanie konopii indyjskich, przeciwnicy tej używki chcą walczyć z jej miłośnikami, wykorzystując przepisy o zanieczyszczaniu powietrza.

My podpowiadamy jeszcze jedno zastosowanie: zwiadowca przyda się aspirującym smakoszom wina, którym natura poskąpiła wyczulenia na delikatne winne aromaty. Tylko jak z taką lufą pojawić się przy stole?