Solar Impulse to szwajcarski projekt, który firmuje swoim lotniczym nazwieskiem Bertrand Piccard. Sukces zostanie osiągnięty, jeżeli napędzany ogniwami fotowoltaicznymi samolot okrąży glob. Solar Impulse ma rozpiętość skrzydeł Airbusa A380. Na liczącym 63,4 metra płacie osadzone są cztery silniki elektryczne napędzające śmigła. Energię czerpią z paneli fotowoltaicznych umieszczonych na górnej płaszczyźnie płata z włókna węglowego. Solar Impulse powstaje od 2003 roku. Jednak dziewiczy lot odbył dopiero teraz. Próbę przeprowadzono w Szwajcarii na lotnisku Duebendorf. Solar Impulse osiągnął pułap około metra i leciał tak przez zaledwie 300 metrów. Ale to i tak sporo. Chodziło o sprawdzenie, czy wszystko działa. Liczyla się także stabilność ważącego zaledwie 1600 kilogramów samolotu. A przede wszystkim, czy 12 tysięcy ogniw fotowoltaicznych dobrze sprawuje się na świeżym powietrzu. Lot trwał tylko 28 sekund. Ale powiódł się i to dobry prognostyk na przyszły rok. Piccard planuje bowiem w 2010 roku okrążyć tym samolotem świat i chciałby, aby zajęło mu to 36 godzin. h.k.