Jeśli zdarzyło ci się ziewnąć w towarzystwie, a ktoś inny powtórzył ten gest, to nie jest to powód do obaw. Nie oznacza, że kogoś znudziła rozmowa. Włoscy naukowcy odkryli, że "zarażanie się" ziewaniem bierze się z głębokiej empatii i potrzeby zrozumienia emocji drugiego człowieka. Podczas wspólnego ziewania powstaje więź emocjonalna, która wzmacnia relację między ludźmi.

Empatia to uczucie, które pojawia się między znajomymi i krewnymi. Właśnie dlatego do prawdziwych "epidemii ziewania" dochodzi często wśród bliskich sobie osób.

Naukowcy zaobserwowali, że zjawisko zaraźliwego ziewania występuje także wśród małp bonobo. W ich przypadku nie jest to jednak związane z poczuciem więzi ani z empatią. 

Czytaj więcej: PIES ZIEWA PO WŁAŚCICIELU, ALE NIE PO OBCYM