Niezwykłe badanie anatomiczne: samice delfinów mają w pełni funkcjonalne łechtaczki

Seks delfinów służy nie tylko prokreacji, ale również podtrzymywaniu więzi i budowaniu relacji społecznych. Potwierdza to najnowsze badanie anatomiczne genitaliów delfinów.
Niezwykłe badanie anatomiczne: samice delfinów mają w pełni funkcjonalne łechtaczki

O tym, że delfiny wiąże z nami, ludźmi, zaskakująco dużo, wiadomo od dawna. Naukowcy badający te morskie ssaki opisują je jako zwierzęta obdarzone inteligencją, zdolne do wymyślania innowacji i przekazywania kultury. Udowodniono, że delfiny mają znakomitą pamięć i potrafią uczyć się od siebie nawzajem.

Delfiny mają bogate życie społeczne

Biologów morskich szczególnie interesuje życie społeczne delfinów. Jest ono bardzo skomplikowane: delfiny żyją w grupach, które mogą ze sobą konkurować albo współpracować. Potrafią walczyć ze sobą, zawierać sojusze albo rozejmy.

Systemy społeczne, jakie tworzą delfiny, bywają niezależne od więzów pokrewieństwa, co wymaga rozwiniętych zdolności poznawczych i komunikacyjnych. Grupy delfinów identyfikują się i porozumiewają za pomocą charakterystycznych modulowanych gwizdów. Naukowcom udało się potwierdzić, że zwierzęta są w stanie zapamiętać swoje „głosy” i rozpoznać je nawet po wielu latach separacji.

Tworzeniu skomplikowanych relacji społecznych sprzyja bogate życie seksualne. Nie służy ono tylko prokreacji, ponieważ delfiny uprawiają seks przez cały rok. Już wcześniej wiedziano, że samice delfinów mają u wejścia do pochew łechtaczki.

Są umiejscowione tak, że – jak podejrzewano – narządy te mają na celu dostarczać stymulacji w czasie stosunku seksualnego. Najnowsze badania opisane w czasopiśmie „Current Biology” dostarczają więcej dowodów potwierdzających tę hipotezę.

Badanie anatomiczne łechtaczek dotyczyły jedenastu samic delfinów

– Łechtaczki delfinów mają wiele cech sugerujących, że ich funkcją jest dostarczanie samicom przyjemności – mówi główna autorka badań dr Patricia Brennen, biolożka z Mount Holyoke College w Massachusetts. Potwierdzały to obserwacje: naukowcom udało się podejrzeć samice, które pocierały sobie nawzajem łechtaczki pyskami, płetwami bocznymi i ogonowymi.

Brennan, która naukowo zajmuje się badaniem ewolucji genitaliów zwierząt, wraz z zespołem postanowiła przyjrzeć się bliżej budowie ciała butlonosów (Tursiops truncatus). Do badań wykorzystano jedenaście samic, które zmarły z przyczyn naturalnych. Naukowcy przeprowadzili ich sekcje zwłok, w czasie których szczegółowo zbadali budowę łechtaczek – oceniając zwłaszcza ilość, wielkość i kształt ciał jamistych.

W genitaliach ludzkich – w prąciu i łechtaczce – ciała jamiste tworzą gąbczastą tkankę, która napełnia się krwią. Prącie wówczas twardnieje, umożliwiając stosunek. Genitalia Homo sapiens są również silnie unerwione, a w główce prącia i w łechtaczce znajdują się tzw. ciałka blaszkowate (zwane też ciałkami Paciniego). Są to receptory wrażliwe na nacisk i wibracje. To m.in. im zawdzięczamy przyjemność odczuwaną podczas seksu.

Jak zbudowane są genitalia samic delfinów

– Tak samo jak u ludzi, w łechtaczkach delfinów znajduje się tkanka jamista, która napełnia się krwią – mówi Brennan. Według badaczki zmienia ona kształt w trakcie dojrzewania płciowego zwierzęcia, uzyskując swą funkcję seksualną. Łechtaczki delfinów są duże i silnie unerwione, a skóra na nich jest cieńsza niż skóra na sąsiadujących częściach ciała. Naukowcy twierdzą również, że znaleźli w nich receptory przypominające ciałka blaszkowate występujące u ludzi.

– Budowa miednicy delfinów bardzo różni się od budowy tej części ciała u ludzi – mówi Brennan. – Dlatego odkrycie, że nasze genitalia zawierają podobnie zbudowane ciała jamiste, było zaskakujące. Niespodzianką był również rozmiar nerwów znajdujących się w łechtaczce – dodaje. – Niektóre miały nawet ponad pół milimetra średnicy.

Niekompletne badania nad seksualnością zwierząt

Dlaczego naukowcy zajęli się analizą budowy genitaliów morskich ssaków? Ponieważ jest to stosunkowo słabo poznany obszar zoologii. Przeprowadzono bardzo mało badań dotyczących seksualności samic różnych gatunków zwierząt i odczuwania przez nie przyjemności. Co nie powinno dziwić, zważywszy na fakt, że nawet łechtaczki Homo sapiens nie zostały w pełni opisane aż do lat 90. XX wieku.

– Ta luka w badaniach nad kobiecą seksualnością sprawiła, że mamy niepełny obraz seksualnych zachowań zwierząt – uważa Brennan. – Ich analiza i zrozumienie jest fundamentalną częścią opisania zwierzęcych doświadczeń i może mieć w przyszłości ważne medyczne zastosowania – twierdzi naukowczyni.

Źródło: Current Biology