Focus.pl

Historia

Formularz logowania
Formularz wyszukiwania
  1. szukaj
  1. Newsy
  2. Foto
  3. Video
  4. Rozrywka
  5. Gadżety
  6. Warto wiedzieć
  7. Magazyn
  8. Jak to działa
  9. Forum

Fot. Corbis Nezumi Kozo i Ishikawa Goemon, którzy we współczesnej Japonii cieszą się szacunkiem i popularnością, w swoich czasach zostali osądzeni jako bandyci i skazani na śmierć

Poznajmy rodzinę państwa Yamadów. Yamada to jedno z najpopularniejszych nazwisk japońskich – porównywalne z polskimi Kowalskimi. Ojcu udało się wziąć parę dni wolnego i zabiera rodzinę poza Tokio, w stronę Osaki, by tam w tradycyjnym japońskim hotelu odpocząć i zregenerować siły. Jest luty. W szkole trwa przerwa zimowa.

Starszy syn państwa Yamada skończył właśnie przygotowania do egzaminów wstępnych na studia i na dzień przed wyjazdem, razem z matką udaje się do świątyni Eko w dzielnicy Sumida, żeby wymodlić sobie powodzenie na egzaminach, a jako talizman zabrać kawałek nagrobka słynnego rzezimieszka Nezumi Kozo. Yamada bowiem – tak jak cała masa Japończyków – wierzy, że dotknięcie grobowca przyniesie mu szczęście, zaś talizman zagwarantuje sukces finansowy. Młodszy brat przyszłego studenta nie jest jeszcze zainteresowany nauką, zagłębił się więc w grę elektroniczną: jako Ishikawa Goemon musi pokonać straże pewnego pana feudalnego i okraść jego dom, a łupy rozdać biednym. Babcia chłopców ogląda natomiast w teatrze jedną z najpopularniejszych sztuk kabuki – tradycyjnego teatru japońskiego – pt. „Kinmon gosan no kiri”. Aktor wcielający się w rolę Ishikawy Goemona mści się na szogunie Toyotomim Hideyoshim dlatego, że zabił jego ojca. Ojciec Yamada już cieszy się na kąpiel w tradycyjnej łaźni japońskiej, gdzie zrelaksuje zmęczone ciało w żelaznej balii o nazwie Goemon-buro.

UGOTOWANY W OLEJU


Ishikawa Goemon oraz Nezumi Kozo są najbardziej rozpoznawalnymi i uznanymi Robin Hoodami Kraju Kwitnącej Wiśni. O ile Nezumi Kozo jest postacią autentyczną i zachowały się źródła zaświadczające o jego bogatym w przygody życiu, o tyle o Ishikawie Goemonie opowiada się niezliczone legendy, jakie powstawały na przestrzeni wieków.

Ishikawa Goemon – wówczas jeszcze Sanada Kuranoshin – urodził się w 1558 r. w rodzinie samuraja na służbie wysokiego rangą rodu Miyoshi w rejonie Iga (obecnie prefektura Mie, nieopodal prefektury Osaka). Iga historycznie uważana jest za kolebkę ninjutsu – to właśnie tam dorastali najlepsi i najsłynniejsi wojownicy ninja w historii Japonii. Kiedy jego ojciec został zamordowany przez ludzi szoguna, piętnastoletni Goemon poprzysiągł zemstę. Kontynuował naukę ninjutsu pod okiem mistrza, poznawał również tajniki stawania się niewidzialnym w zależności od sytuacji. Już od dziecka odznaczał się odwagą – był typem dumnego buntownika i często wdawał się w bójki. Kiedy się wydało, że ma romans z jedną z nałożnic nauczyciela, musiał opuścić krainę Iga. Nie odszedł z pustymi rękami – ukradł złoty miecz swego mistrza i udał się w rejony sąsiedniego Kioto. Wkrótce jako Ishikawa Goemon stanął na czele bandy rabusiów i rzezimieszków, którzy działali na terenie Kioto i Osaki (Osaka do dzisiaj jest japońską stolicą handlu i biznesu). Okradali bogate domeny panów feudalnych, ich równie zamożnych zarządców, samurajów, bogatych kupców i świątynie. Łupem dzielili się z biednymi chłopami.

W tamtych czasach sytuacja materialna japońskich chłopów – warstwy stanowiącej ponad trzy czwarte społeczeństwa – była bardzo trudna. Jako najniższy szczebel drabiny feudalnej stanowili podstawę utrzymania bogatych warstw społeczeństwa i nie mogli liczyć ani na to, że zostaną wysłuchani, ani na wsparcie ze strony władzy. Kraj po niemalże stu latach wojen domowych wchodził w okres reform, następowała stopniowa absolutyzacja władzy szoguna – w roku 1590 Toyotomi Hideyoshi zapoczątkował proces jednoczenia kraju.

Ishikawa Goemon działał na terenie Kansai – w rejonie Kioto i Osaki, opowiadając się po stronie chłopów i plebsu, borykających się na co dzień z okrucieństwem rządów Toyotomiego Hideyoshiego. Poczucie niesprawiedliwości coraz bardziej pchało Goemona do zemsty. W 1594 r. włamał się do zamku Fushimi (znany pod nazwą Momoyama w Kioto) – siedziby najwyższego w hierarchii władzy zwierzchnika Japonii, szoguna Toyotomiego Hideyoshiego. Po udanym przejściu wszystkich posterunków straży znalazł się już u drzwi śpiącego Hideyoshiego. I wtedy jego obecność zauważył zamknięty w klatce malutki ptaszek, ukochana maskotka szoguna. Zaalarmowani strażnicy przybiegli natychmiast i schwytali włamywacza. Ale on zdążył jeszcze spojrzeć szogunowi prosto w oczy i wykrzyknąć: „To ty jesteś złodziejem, który okradł cały kraj!”. Goemon został skazany na bardzo okrutną śmierć – ugotowanie w oliwie. A ponieważ w tamtych czasach karę ponosili również najbliżsi krewni przestępców, wraz z Goemonem skazano też jego synka. Według jednych legend Goemon utopił najpierw dziecko, by zaoszczędzić mu długich cierpień, według innych przekazów po to, aby wspiąć się po zwłokach i uciec.

W świadomości Japończyków Goemon pozostał jako bohater, który przeciwstawiał się despotycznemu szogunowi Hideyoshiemu, a pamięć o jego męczeńskiej śmierci przetrwała do dziś w nazwie balii oraz jednej z odmian ulubionych przez Japończyków krabów. Ten gatunek – goemon koshioriebi żyje w kominach hydrotermalnych, miejscach erupcji gorącej zmineralizowanej wody. Przygody Goemona stały się również inspiracją do powstania wielu sztuk kabuki, a od maja 2009 r. w Japonii wyświetlany jest najnowszy film fabularny „Goemon”, poświęcony przygodom rzezimieszka. Goemon pozostawił ślad w świątyni Minase w Mishimie w prefekturze Osaka. Tam w kamieniu odcisnął swoją dłoń. Miejsce to jest celem wycieczek Japończyków, którzy wierzą, że dotknięcie odcisku rolnikom przyniesie urodzaj i obfite plony, natomiast pracującym w mieście – duże pieniądze i powodzenie zawodowe. W pobliżu świątyni znajdują się restauracyjki, gdzie można skosztować spaghetti o nazwie Goemon.

  • Dodaj do:

Zobacz także

Autor artykułu

Ulubione

Możesz dodać ten artykuł do listy swoich ulubionych artykułów.

Artykuł czytali

  • hermione666
  • neliana
  • arek500
  • Aleksis_Mind
  • sasha90
  • Surin
  • Lashieta
  • Al Chemik
  • Gizbern
  • jajo7777777
  • Redakcja
  • dawid18db
  • niezłomny
  • japonoszka
  • PrzemoVi

Czytali także

Dodaj komentarz

Formularz dodawnia komentarzy
  1. obrazek CAPTCHA zabezpieczenie przed SPAM-em Nie widzisz obrazka? przeładuj obrazek
  • Gizbern22:00 26/01/2010

    Ostatnio byli południowoamerykańscy ,teraz japońscy.Czekamy na kolejne artykuły o lokalnych janosikach icon_wink.gif

Zobacz pozostałe komentarze

Konkurs Wielkanocny
Konkurs Walentynki