Focus.pl

Formularz logowania
Formularz wyszukiwania
  1. szukaj
  1. Newsy
  2. Foto
  3. Video
  4. Rozrywka
  5. Gadżety
  6. Warto wiedzieć
  7. Magazyn
  8. Jak to działa
  9. Forum

Obsesja gawrona

25/09/11
Foto: East News
Krukowate słyną ze swych skłonności do magazynowania pokarmu. Przykładem może być Kurczak – ukochana i już ponaddwudziestoletnia samica gawrona mieszkająca z Esther Woolfson

Słyszę, jak Kurczak pochłania chleb z masłem, a zaraz potem utyka po kątach kawałki pieczywa, szeleszcząc i  chrzęszcząc rozrywanym papierem, którym wyłożona jest podłoga jego domku. Nie znam kryteriów, jakimi się kieruje: czy dziecięcym sposobem zostawia sobie najlepsze kąski na później, czy raczej odkłada na czarną godzinę te najmniej atrakcyjne, bez masła, aby do nich wrócić, gdy spiżarka zostanie doszczętnie ogołocona (chociaż w mojej rodzinie to mało prawdopodobne). W gabinecie zazwyczaj nie ma nikogo poza naszą dwójką,więc muszę założyć, że Kurczak zazdrośnie strzeże swojego „majątku” właśnie przede mną.

Nie obrażam się o  to. Wszystkie krukowate są namiętnymi zbieraczami. Gromadzenie, ukrywanie i składowanie pożywienia w rozmaitych schowkach jest zjawiskiem szczegółowo opisanym w literaturze przedmiotu – dowodzi
umiejętności znacznie bardziej złożonych niż zwykłe robienie zapasów na zimę. Wiele ptaków magazynuje jedzenie – chociażby sikory, dzięcioły i niektóre ptaki drapieżne – ale ten zwyczaj właśnie u krukowatych wydaje się przybierać najbardziej rozwinięte i skomplikowane formy. Gdybym od dawna nie przyglądała się Kurczakowi, nie miałabym o tym pojęcia. Wiedziałabym co nieco z książek, jednak nie rozumiałabym obsesyjności, pedantyczności, z  jaką krukowate ukrywają przedmioty. Tymczasem jest to dla nich zachowanie naturalne, z którego mój gawron uczynił prawdziwą sztukę. Choć znawcy tematu uważają, że ptaki z nieograniczonym dostępem do pożywienia nie robią zapasów, Kurczak najwyraźniej stanowi wyjątek. Chomikowanie w jego wydaniu wydaje się zarówno sposobem spędzania czasu – czy też „zawodem” – jak i środkami ostrożności na wypadek głodu. Najpierw wybiera sobie jakąś skrytkę. Potem znosi tam chleb i inne specjały. Ma mnóstwo kryjówek – pod dywanikami, pod gazetami w swoim domku, wewnątrz dużego aksamitnego
pufa, którego szwy od lat skrupulatnie rozpruwa (wolę się nawet nie zastanawiać, co właściwie do niego wpycha). Nie poprzestaje zresztą na samym ukryciu przysmaku: przyklepuje dziobem papier albo dywanik, pod który wetknął zdobycz, przypatruje się krytycznie swojemu dziełu, coś wygładza, coś poprawia, odsuwa się, żeby sprawdzić, czy przedmiot nie wystaje, po czym, wyraźnie niezadowolony, wyjmuje go i zaczyna od początku. Nie zna litości nawet dla chińskiego kobierca pod stołem jadalnym, co zawsze kończy się tak samo – przypadkowym nadepnięciem na skarb Kurczaka przez któregoś z domowników. Później pozostaje mi tylko sięgnąć po skrobak do farby – najlepszego przyjaciela ptasiej sprzątaczki – i usunąć niezidentyfikowane, sprasowane na placek paskudztwo.

Dla gawrona nie ma żadnych świętości. Oto przykład. Kurczak stoi na podłodze i patrzy, jak jem lunch. Daję mu skrawek łososia z wody. Bierze go skwapliwie i natychmiast usiłuje ukryć. Wierzcie mi, gdybym ja była nałogowym chomikiem, wybierałabym inne skrytki niż to ptaszysko, które wsadza mi dziób pod nogawkę dżinsów, a  następnie wciska łososia między sznurowadła buta. Nie reaguję, cierpliwie czekam na rozwój wydarzeń. I słusznie, bo Kurczak waha się przez chwilę, po czym wynosi łososia na korytarz. Przyjmuję, że został zjedzony... chyba że poczuję nagle odór rozkładającej się ryby. Regularnie zaglądam w mankiety spodni na wypadek, gdyby Kurczak zapomniał o jakimś zagrzebanym smakołyku. Jeśli do schowania jest coś, za czym naprawdę przepada, daje z siebie wszystko – najpierw zawija rarytas w kawałek papieru, po czym odwija i zawija ponownie. Często widzę, jak zasłonka w kuchni „sama” się przesuwa – to Kurczak zmienia niestrudzenie kryjówki. Ostatnio najbardziej lubi ukrywać kozi ser. Czasem taka zabawa trwa cały dzień – ser pojawia się i znika, jest podjadany i upychany gdzieś z powrotem, a  na koniec, już zeschnięty, wydłubywany (przeze mnie) spod wykładziny, na której stoi ptasi domek.

  • Dodaj do:

Zobacz także

Autor artykułu

  • Esther Woolfson
    Esther Woolfson

    Brytyjska pisarka, znana z krótkich opowiadań, esejów i książek o tematyce przyrodniczej. Więcej: www.estherwoolfson.com

Ulubione

Możesz dodać ten artykuł do listy swoich ulubionych artykułów.

Artykuł czytali

  • gairakh
  • kucharka
  • trilia
  • sebsztryk
  • jacol
  • szaraczek
  • Owieczka!
  • Rafal87
  • apollo69

Czytali także

Dodaj komentarz

Formularz dodawnia komentarzy
  1. obrazek CAPTCHA zabezpieczenie przed SPAM-em Nie widzisz obrazka? przeładuj obrazek
  • Gość01:32 31/12/2011

    I took my first loan when I was a teenager and that aided my business a lot. But, I require the commercial loan once again.

Zobacz pozostałe komentarze
Focus FQ Test
Strategiczna gra wojenna na przeglądarkę!
Focus Śledczy
Oblicz swoje IQ
Doradca Focus