Są oskarżeni o przesyłanie przez Facebook Messengera filmów przedstawiających stosunek seksualny dwóch 15-latków. Portal społecznościowy poinformował amerykańskie władze o możliwości popełnienia przestępstwa, a te z kolei zawiadomiły policję w Danii.

Dokładnie 1004 osoby z całego kraju mają obecnie postawione zarzuty udostępniania niedozwolonych materiałów na jesieni 2017 roku. Część z oskarżonych nie ma jeszcze 18 lat, o sprawie informowani byli przez rodziców.

Duńska policja poinformowała, że ma nadzieję, że będzie to ostrzeżenie dla innych – by nigdy nie udostępniali żadnych materiałów erotycznych, także z udziałem swoim lub swoich znajomych.

Skazani mogą dostać karę 20 dni aresztu domowego, a jeśli udowodni im się rozpowszechnianie erotycznych materiałów z udziałem dzieci – trafią na 10 lat na publiczną listę przestępców od pornografii dziecięcej.

Odpowiedzią na zatrzymania były apele o więcej akcji przeciwdziałania tak zwanemu “porno z zemsty” (revenge porn) - czyli upowszechniania filmów erotycznych z udziałem byłych partnerów/partnerek by im zaszkodzić.

Problem staje się coraz poważniejszy na całym świecie w związku rosnącą popularnością portali społecznościowych stawiających na krótkie treści video i fakt, że ich użytkownicy nie zdają sobie sprawy co może się zdarzyć z udostępnionymi przez nich treściami.

Naprawdę wierzycie, że tego co wysyłacie w komunikatorach i udostępniacie na profilach jest czytane tylko przez was i waszych znajomych?

Udostępniając materiały w sieci de facto przekazujemy nad nimi władzę dostawcy usługi – czy to jest YouTube, Snapchat czy też Facebook. Dotyczy to zdjęć, dotyczy także filmików. Dlatego z jednej strony warto zastanowić się trzy razy zanim zaczniemy chwalić się intymnymi chwilami. Natomiast korzystanie z materiałów erotycznych do szantażu jest przestępstwem i jeśli znacie takie przypadki – należy je natychmiast zgłosić policji.  

Źródło: BBC