"Teleskop Keplera to pierwszy teleskop do wykrywania małych skalistych planet w strefie swoich gwiazd nadającej się do zamieszkania", powiedział Paul Hertz, dyrektor Astrophysics Division w NASA. "Dzięki Keplerowi, wiemy, że egzoplanety są powszechne, a większość gwiazd w naszej galaktyce posiada systemy planetarne, które potencjalnie nadają się do zamieszkania planety. Wiedza ta to pierwszy krok do rozwiązania, czy jesteśmy sami we wszechświecie."

Od początku misji w 2009 roku teleskop Keplera obejrzał ponad 150.000 gwiazd w jednej części nieba w celu wychwyceniu egzoplanet,  mierząc niemal niezauważalne odchylenia w jasności gwiazd, które mogły być spowodowane przesuwaniem się przed ich powierzchnią planet.

Celem misji było sprawdzenie, czy istnieje w kosmosie więcej planet podobnych do Ziemi, lub takich na których możliwe jest życie, dzięki obecności na nich wody.

Aby sprawdzić, czy odkryte obiekty można zakwalifikować jako planety, naukowcy poddali dogłębnej analizie statycznej każdy z nich, często przy użyciu teleskopów naziemnych lub ustalając prędkość radialną służącą do określenia masy obiektu.

"Kandydatów na planety można traktować jak bułka tarta" powiedział Timothy Morton, naukowiec na Uniwersytecie Princeton w stanie New Jersey i główny autor pracy naukowej opublikowanej w The Astrophysical Journal. "Jeśli spadnie kilka dużych okruszków na podłogę, można je zebrać jeden po drugim. Ale jeśli wysypie się cały worek drobnych okruchów, będzie potrzebna miotła. Ta analiza statystyczna jest naszą miotły".

Aktualny katalog Keplera zawiera 4,302 potencjalnych planet. Na razie na 99% potwierdzonych jest  1,284 planet, 1327 prawdopodobnych planet czeka na potwierdzenie, ale wymaga to dalszych badań. Natomiast  707 obiektów to  potencjalni oszuści.

Analiza ta potwierdza także 984 obiektów wcześniej zweryfikowanych za pomocą teleskopów naziemnych lub innych metod.

Misja Keplera zakończy się w październiku 2017. W 2018 zostanie uruchomiony Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, który będzie kontynuować poszukiwania życia poza Ziemią.

W porównaniu do Keplera, Tess będzie używał podobnej metody tranzytowej dla obserwacji planet, kiedy przechodzą przed ich gwiazd macierzystych. Jednak podczas gdy Kepler analizował jedną część nieba, Tess będzie obserwować całe niebo i skupi się na najjaśniejszych i najbliższych gwiazdach.

"Dzięki temu odkryciu, mamy zamiar zmienić nasz sposób widzenia wszechświata" powiedziała Natalie Batalha, pracująca przy misji Keplera. "Kiedy będziemy patrzeć w niebo i zobaczymy punkciki światła, pomyślimy o nich jako o systemach planetarnych, a nie tylko, że są to gwiazdki. Będziemy wiedzieć, jak życie panuje się w galaktyce."