22 litry wody z powietrza na dobę. Nowy osuszacz celuje w mieszkania z problemem wilgoci

Xiaomi wprowadza na globalną stronę nowy Smart Dehumidifier, czyli osuszacz powietrza o wydajności 22 l na dobę. To nie jest najmniejszy sprzęt do kąta przy pralce, tylko urządzenie pomyślane z myślą o całym mieszkaniu, wilgotnych łazienkach, sypialniach, garderobach, spiżarniach i suszeniu prania w środku. Ma kółka, zbiornik 4,5 l, możliwość stałego odpływu wody i sterowanie z aplikacji Xiaomi Home. W praktyce Xiaomi bierze kategorię, która zwykle kojarzy się z piwnicą albo problemem z pleśnią, i przesuwa ją bliżej codziennego smart home.
fot. Xiaomi

fot. Xiaomi

Osuszacz ma trzy główne tryby: Smart, Dry i Sleep. W trybie inteligentnym korzysta z czujnika wilgotności i sam dopasowuje pracę do warunków w pomieszczeniu. W trybie suszenia ubrań ma przyspieszać odprowadzanie wilgoci z tkanin, a w nocnym schodzi z hałasem do 35,5 dB, co jak na urządzenie z kompresorem brzmi rozsądnie. Xiaomi podaje też pięć rozwiązań ograniczających hałas, w tym konstrukcję zbiornika redukującą dźwięk spływającej wody i kompresor z podwójnym rotorem.

22 litry na dobę, czyli sprzęt do czegoś więcej niż łazienka po prysznicu

Xiaomi Smart Dehumidifier ma deklarowaną wydajność 22 l na dobę. Takie wartości zawsze trzeba czytać z pewnym dystansem, bo producenci podają je dla konkretnych warunków testowych, zwykle ciepłych i wilgotnych. W chłodniejszym mieszkaniu realna ilość zebranej wody będzie niższa. Mimo to 22 l/dobę ustawia ten model wyraźnie wyżej niż małe osuszacze przeznaczone tylko do punktowego działania.

To ma znaczenie szczególnie w mieszkaniach, gdzie pranie regularnie schnie w środku. Każdy mokry ręcznik, bluza i pościel oddają wilgoć do powietrza. Zimą, przy zamkniętych oknach, robi się z tego domowa mgła bez romantycznego uroku. Osuszacz może skrócić suszenie, ograniczyć zapach stęchlizny i zmniejszyć ryzyko, że wilgoć zacznie osiadać na chłodnych powierzchniach.

fot. Xiaomi

Xiaomi kieruje urządzenie do różnych pomieszczeń: sypialni, łazienki, pokoju dziecięcego czy schowka. To sensowne, bo wilgoć rzadko trzyma się jednego miejsca. Potrafi zbierać się tam, gdzie jest słabsza cyrkulacja powietrza, mniej ogrzewania albo więcej tekstyliów. Kółka nie są więc tylko wygodnym dodatkiem do specyfikacji. Przy takim sprzęcie mobilność decyduje, czy będzie używany regularnie, czy skończy jako ciężka biała wieża w jednym kącie mieszkania.

Zbiornik albo stały odpływ

Nowy osuszacz Xiaomi ma 4,5-litrowy zbiornik na wodę. Producent podaje, że przy określonych warunkach testowych pozwala on na około osiem godzin pracy, a po napełnieniu urządzenie automatycznie się wyłącza. To podstawowa funkcja bezpieczeństwa, ale w codziennym użyciu bardzo istotna. Osuszacz bez takiego zabezpieczenia byłby jak czajnik bez wyłącznika.

Druga opcja to stały odpływ wody przez rurkę. I właśnie ten wariant sprawdzi się najlepiej przy dłuższej pracy. Jeśli urządzenie stoi w łazience, pralni, piwnicy albo pomieszczeniu z odpływem, może działać bez ciągłego opróżniania zbiornika. To zmienia osuszacz z urządzenia “włączę na chwilę po praniu” w sprzęt do regularnej kontroli wilgotności.

Warto przy tym pamiętać o jednej rzeczy: duży zbiornik nie oznacza, że można zapomnieć o higienie. Woda zbierana z powietrza nie jest wodą do picia, a sam zbiornik wymaga czyszczenia. Xiaomi pokazuje demontaż i mycie pojemnika jako jeden z elementów obsługi. Dobrze, bo osuszacz pracuje z wilgocią, a tam, gdzie stoi wilgoć, szybko kończy się teoria o bezobsługowym AGD.

Smart home w wersji, która ma praktyczne uzasadnienie

Sterowanie z aplikacji w małym AGD bywa często dodatkiem dla samego dodatku. W osuszaczu ma więcej sensu. Xiaomi Home pozwala zdalnie uruchomić urządzenie, ustawić timer, zaplanować pracę i dobrać docelowy poziom wilgotności. Wbudowane czujniki temperatury i wilgotności mają monitorować warunki, a aplikacja pozwala regulować zakres w przedziale 40–70% wilgotności względnej.

fot. Xiaomi

Pranie kończy się rano, osuszacz może ruszyć z opóźnieniem. Łazienka po kąpieli robi się ciężka od pary, urządzenie może wejść w tryb intensywniejszej pracy. W sypialni nie chcemy hałasu, więc zostaje tryb nocny. Przy integracji z innymi sprzętami Xiaomi da się też budować proste automatyzacje, choć ich sens zależy od tego, jakie urządzenia ktoś już ma w domu.

Jest też sterowanie głosowe przez Google Assistant i Amazon Alexa, ale przy osuszaczu nie traktowałabym tego jako głównej atrakcji. Znacznie ważniejsze są czujniki, harmonogramy i możliwość sprawdzenia wilgotności bez podchodzenia do urządzenia. Osuszacz nie jest sprzętem, którym człowiek chce się bawić. Ma utrzymać powietrze w ryzach i możliwie rzadko zawracać głowę.

Monika WojciechowskaM
Napisane przez

Monika Wojciechowska

Najbliższe są mi tematy związane z nauką, gadżetami i motoryzacją, a szczególne miejsce zajmują wśród nich astronomia i astrofizyka.