W przeciwieństwie do psów, koty nie są zbyt często zainteresowane interakcjami z ludźmi i bardzo trudno zdobyć ich sympatię – nawet jeśli jesteśmy ich właścicielami. Naukowcy z uniwersytetów w Sussex i Portsmouth odkryli jednak pewien sposób, który pomaga pokonać kocią niechęć i zachęcić zwierzaka, by okazał nam trochę miłości. Wystarczy wiedzieć, jak komunikować się z nim wzrokiem.

Subtelny gest powolnego mrugnięcia jest bowiem kocim odpowiednikiem uśmiechu i pozwala na budowanie silnej relacji między człowiekiem a zwierzęciem – a przynajmniej tak twierdzą naukowcy. Czym właściwie jest powolne mrugnięcie? Badacze opisali ten gest jako powolne zbliżenie powiek do siebie, tak, by lekko się ze sobą stykały (jak w przypadku błogiego uśmiechu), a następnie całkowicie zamknięcie oczu na kilka sekund.


45 mrugających kotów 

Żeby odkryć tę metodę na zdobycie kociej sympatii, badacze przeprowadzili dwa eksperymenty. W pierwszym z nich, przeprowadzonym w miejscach zamieszkania kotów, wzięło udział 21 zwierzaków 14 gospodarstw domowych. Naukowcy nauczyli właścicieli, jak właściwie spowalniać mruganie, a następnie prosili ich o zasiadanie kilkadziesiąt centymetrów przed kotem i próbę nawiązania z nim opracowanego porozumienia wzrokowego. Podczas tych interakcji badacze rejestrowali, jak często kot wolno mrugał do właściciela, a następnie – jak często robił to, gdy był sam. Okazało się, że zwierzaki chętnie odmrugiwały do swoich ludzi, za to w przypadku braku ich obecności nie wykonywały tego gestu.

W drugim badaniu naukowcy wybrali 24 różne koty i, zamiast właścicieli, do interakcji z kotem zaangażowali badaczy, by sprawdzić, czy zachowanie kotów jest uniwersalne, czy też zarezerwowane tylko dla istniejących wcześniej relacji na linii człowiek-kot.
Zadaniem naukowców było albo powolne mruganie, albo zachowanie neutralnego wyrazu twarzy połączone z wyciąganiem ręki do zwierzęcia, a reakcje wszystkich kotów zostały zarejestrowane przez kamery. Eksperyment wykazały również, że jeśli obca osoba wolno mruga, kot jest bardziej skłonny się do niej zbliżyć, a badacze twierdzą, że jest to dowód na to, iż powolne mruganie działa jako forma pozytywnej komunikacji z tymi zwierzętami.


Porozumienie bez słów

Profesor Karen McComb ze Szkoły Psychologii na Uniwersytecie w Sussex twierdzi, że wyniki badań potwierdzają to, że naprawdę można się porozumieć z kotami. "To badanie jest pierwszym, które eksperymentalnie bada rolę powolnego mrugania w komunikacji kot-człowiek" – mówi –”I jest to coś, czego możesz spróbować z własnym kotem w domu lub z kotami spotkanymi na ulicy. To naprawdę świetny sposób na wzmocnienie więzi z tymi zwierzakami.” 

Nowe ustalenia dotyczące komunikacji z kotami przysłużą się jednak nie tylko zdobywaniu sympatii tych zwierząt, ale i kontrolowania, w jakich warunkach funkcjonują. "Nasze odkrycia mogą być potencjalnie wykorzystane do oceny dobrostanu kotów w różnych środowiskach, w tym w praktykach weterynaryjnych i schroniskach” – mówi Dr Tasmin Humphrey, główna autorka badań z Uniwersytetu w Sussex.

Dlaczego koty zachowują się w ten sposób? Można argumentować to tym, iż zwierzęta to wykształciły w sobie takie zachowania, ponieważ ludzie postrzegali je jako pozytywne – mogły zarejestrować, że często są za to nagradzane. Możliwe jest również jednak to, że powolne mruganie u kotów rozwinęło się jako sposób na przerwanie długiego spojrzenia, które w kontaktach społecznych między zwierzętami są potencjalnie groźne.

Będziecie testować tę metodę?