Nazwana na cześć francuskiej, XIX-wiecznej anarchistki i pionierki feminizmu, Louise Michel  ma niemal całkowicie kobiecą załogę złożoną z aktywistek różnych europejskich państw. 31-metrowa jednostka została w tajemnicy zwodowana 18 sierpnia. W pierwszy rejs wypłynęła z morskiego portu Burriana koło Walencji.

W czasie pierwszych operacji wspólnie przeprowadzonych z załogą jednostki Sea-Watch 4 (należącej do organizacji pozarządowej pomagającej nielegalnym imigrantom) załoga Louise Michel podjęła na pokład i przekazała na pokład drugiego statku 105 osób.

Trzecia, samodzielna już operacja sponsorowanej przez Banksy’ego łodzi poszukiwawczej zakończyła się uratowaniem z pontonu 89 migrantów, w tym 14 kobiet i 4 dzieci.

 

 

 

Według dziennika ”The Guardian”, załoga Louise Michel poszukuje teraz portu w Europie, do którego mogłaby przybyć i wysadzić mieszkańców Afryki.

 

 

Pomalowana na różowo łódź zdolna jest do rozwijania prędkości 27 węzłów, czyli ok 50 km/h. To znacznie więcej niż inne jednostki organizacji pozarządowych ratujących ludzi przemierzających Morze Śródziemne.

Związek ulicznego artysty, znanego ze swojego zaangażowania w sprawy społeczne, z różową łodzią motorową sięga września 2019 roku. Wysłał on wówczas wiadomość do Pii Klemp, byłej kapitan kilku jednostek morskich ratujących nielegalnych migrantów, mogącej się pochwalić podjęciem z wody kilku tysięcy osób.

 

 

- Cześć Pia, czytałem o tobie w gazetach. Robisz kozackie numery. Jestem artystą z Wielkiej Brytanii i zrobiłem już kilka prac o kryzysie migracyjnym. Nie mogę naturalnie zatrzymać [otrzymanych za nie] pieniędzy. Może mogłabyś kupić za nie jakąś łódź? Daj znać. Dobra robota. Banksy – brytyjski dziennik cytuje wiadomość do kapitan Klemp.

W pierwszej chwili myślała, że to żart. Potem uznała, że Banksy wybrał akurat ją z powodu przekonań. – Dla mnie ratowanie ludzi na morzu nie jest akcją humanitarną, a elementem walki z faszyzmem – powiedziała ”Guardianowi”.

Ustalono warunki współpracy. Ona nie będzie udawała, że jest artystką a on, że cokolwiek wie na temat łodzi i pracy na morzu. Wybrano szybką łódź francuskiej służby, bo ma ona – w założeniu – wyprzedzać łodzie libijskiej marynarki.

Zdjęcie:  Jean-Pierre Bazard / GNU FDL

Gdy opłacani w euro Libijczycy znajdą jakiś ponton czy inną szalupę pełną migrantów, biorą ją na hol i ściągają z powrotem do Afryki a ludzie trafiają do obozów dla uchodźców w Libii. Załoga Louise Michel ma dbać, by trafiali do obozów w Europie.

Według działającej z Genewy Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM), już ponad 7600 osób zostało cofniętych do Afryki z wykorzystaniem libijskich okrętów. Ponoć część z nich nie trafiła do owych nieformalnych obozów, tylko zostało sprzedanych w niewolę i poddana gwałtom czy torturom.

Od stycznia 2020 roku ponad 19,5 tys. osób przepłynęło nielegalnie do Europy, trafiając do Włoch czy na Maltę. Wiadomo też o 500 migrantach, którzy zginęli podczas próby przekroczenia Morza Śródziemnego. Ostatnio, 26 sierpnia, u wybrzeży Libii utonęło 45 osób.