Mówienie kilkulatkowi np., że ma się zachowywać ”bo zadzwonimy po pana policjanta ”szybko da pożądany skutek. Jednak w dłuższym okresie takie metody zachęcają dziecko do machinacji, samolubstwa. Kłamanie promuje negatywne cechy osobowości – uważają naukowcy z Nanyang Technological University. Badacze zapytali ok. 400 młodych dorosłych o kłamstwa opowiadane im przez rodziców w dzieciństwie, czy i jak kłamią swoim rodzicom oraz jak radzą sobie z różnymi wyzwaniami w życiu.

W badaniu opisanym w magazynie ”Journal of Experimental Child Psychology” [LINK] https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S002209651830540X  [/LINK] dzieci którym mówiono ”białe kłamstwa” mają, jako ludzie dorośli, problem z budowaniem kontaktów z innymi ludźmi. W związkach, które utrzymują, mają skłonność do przesady i zwodzenia. – Kłamstwo wydaje się rodzicom najlepszą metodą oszczędzenia czasu na wyjaśnianie skomplikowanych powodów, dla których dziecko musi coś zrobić. Gdy rodzice kłamią, samemu zachęcając dziecko do mówienia prawdy, młody człowiek odbiera sprzeczne sygnały. Podważa to autorytet i zaufanie do opiekunów – tłumaczy prof. Setoh Peipei, współautorka badań. [LINK] https://www.brightsurf.com/news/article/100219493541/children-told-lies-by-parents-subsequently-lie-more-as-adults-face-adjustment-difficulty.html [/link]
Co więc robić? Prof. Peipei ma radę dla matek i ojców: alternatywą dla mówienia nieprawdy powinna być jawna akceptacja emocji targających malcem, przekazywanie informacji pozwalających przygotować się dziecku do nadchodzących wydarzeń oraz oferowanie własnej pomocy we wspólnym wykonaniu czynności, o którą prosi się młodego człowieka.
Eksperyment naukowców z Singapuru przeprowadzano we współpracy z uczelniami w Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Chinach. Prof. Peipei przyznała, że pracując z ludźmi, którzy dopiero co osiągnęli pełnoletniość ma swoje ograniczenia. Choćby w kwestii przywoływania przez nich wspomnień z dzieciństwa, które często potrafiły się już zatrzeć. Zabrakło też, mówi naukowiec, weryfikacji powodów, dla których rodzice kłamali dzieciom.
O co pytano ankietowanych? W kwestionariuszach mieli opisać kłamstwa, które rodzice opowiadali im w odniesieniu do jedzenia, wyjścia lub powrotu do domu, złego zachowania oraz wydawania pieniędzy. Np. ”jak się nie ruszysz, to zostaniesz tutaj sam” albo ”nie wziąłem portfela, jutro wrócimy do sklepu po tę zabawkę”. Zapytano też młodych dorosłych jak często po wejściu w dorosłość sami kłamią rodzicom na temat tego, co robili, kogo poznali czy jak przebiegało jakieś wydarzenie. Na koniec określono też tendencję uczestników testu do działań samolubnych i pod wpływem impulsu. Wynik wypadał gorzej za każdym razem, gdy dana osoba była w dzieciństwie ”dla wspólnego dobra” regularnie okłamywana przez rodziców.