powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Dom i ogród

Odkurzacz, którego nie widać. Bosch i ECOVACS chowają robota w kuchennych szafkach

Przyznajmy to szczerze – nawet najnowocześniejsze roboty sprzątające, mimo swojego futurystycznego designu, bywają wizualnym intruzem. Wielkie stacje dokujące, które same opróżniają kurz i myją mopy, zajmują mnóstwo miejsca, są uzależnione od źródła prądu (więc nie postawimy go w byle jakim kącie) i rzadko kiedy pasują do wystroju salonu czy przedpokoju. Bosch właśnie postanowił rozwiązać ten estetyczny dylemat w najbardziej logiczny, a zarazem ambitny sposób: chowa odkurzacz w meblach.

JJoanna Marteklas
Joanna Marteklas
2h temu·4 minuty
Odkurzacz, którego nie widać. Bosch i ECOVACS chowają robota w kuchennych szafkach

Nowy system, będący owocem współpracy z gigantem robotyki ECOVACS, to pierwszy na rynku robot odkurzająco-mopujący, który traktuje się jak zmywarkę czy piekarnik – jako integralną część zabudowy kuchennej. Zamiast stać w kącie, maszyna wyjeżdża przez ukryte drzwiczki w cokole, robi swoje i znika, zanim zdążysz ją zauważyć. To świetny sposób na wykorzystanie przestrzeni pod meblami, zwłaszcza kiedy mamy małe mieszkanie i każdy centymetr kwadratowy jest na wagę złota.

Po co komu plastikowe zbiorniki, skoro pod ręką jest hydraulika?

To, co w tym projekcie robi największe wrażenie, to nie sam robot, ale stacja serwisowa. Zapomnijcie o ręcznym dolewaniu świeżej wody i wylewaniu tej brudnej, która po dwóch dniach zaczyna specyficznie pachnieć. System Bosch Built-In montuje się zazwyczaj w szafce pod zlewem, tuż obok koszy na śmieci. Dlaczego tam? Ponieważ urządzenie wpina się bezpośrednio do domowej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej.

To prawdziwy przełom w bezobsługowości. Stacja sama pobiera czystą wodę, odprowadza ścieki, a przy okazji dba o higienę mopa w sposób, którego nie powstydziłaby się profesjonalna pralnia. Mopy są myte wodą o temperaturze 75°C, co skutecznie zabija bakterie i rozpuszcza tłuste kuchenne plamy, a następnie suszone gorącym powietrzem (45°C), żeby uniknąć stęchlizny. W szafce ukryto też dwulitrowy worek na kurz oraz automatyczny dozownik detergentu. Bosch pomyślał nawet o systemie antyzalaniowym – w końcu nikt nie chciałby, aby wyciek z odkurzacza zniszczył podłogę pod szafkami. Jak więc widzicie, kiedy ten system jest zamontowany, obsługa urządzenia staje się minimalna i ogranicza się do wymienienia worka na kurz raz na jakiś czas i dolania detergentu, gdy ten się skończy, co też nie będzie zdarzało się codziennie.

Sprzątanie bez taryfy ulgowej

Oczywiście, oprócz samej stacji serwisowej, ogromne znaczenie ma również sam robot. Tu jednak nie trzeba się martwić, że mamy do czynienia tylko z „ładnym gadżetem” z bajerami. ECOVACS dostarcza nam potężną maszynę sprzątającą o mocy ssania na poziomie 20 000 Pa (obecnie topka rynkowa) – to wystarczy, żeby wyciągnąć piach i kurz z najgłębszych szczelin podłogi i dywanu. Nic się przed nim nie ukryje.

Chociaż roboty sprzątające są świetnym ułatwieniem, mają swoje minusy, wynikające przede wszystkim z konstrukcji. Bo przecież – jak takie okrągłe urządzenie ma dobrze sprzątać w rogach czy przy krawędziach? Na szczęście Bosch i ECOVACS wiedzą, że w kuchni (i ogólnie w naszych domach), najwięcej brudu zbiera się właśnie przy krawędziach. Dlatego właśnie jedna z dwóch obrotowych tarcz mopa potrafi wysunąć się poza obrys urządzenia, by dotrzeć do samej listwy przypodłogowej. Robot ma zaledwie 84 mm wysokości, więc bez trudu wjeżdża pod niskie meble, a progi o wysokości do 20 mm pokonuje bez zająknięcia. Gdy wjedzie na dywan, mopy unoszą się o 9 mm, chroniąc włosie przed zamoczeniem. Nawigacja opiera się na kamerze Smart Vision i zaawansowanych czujnikach, co pozwala mu omijać zostawione na podłodze kapcie czy miski pupila.

Systemem zarządza się przez aplikację Bosch Home Connect. Możemy tam rysować wirtualne ściany, planować harmonogramy czy podglądać mapę mieszkania. Co ciekawe, w dobie obaw o prywatność, Bosch podkreśla, że wszystkie dane wizualne i mapy pozostają na serwerach wewnątrz Unii Europejskiej, zgodnie z rygorystycznymi przepisami RODO. To bardzo istotne, bo wielu z nas nadal nie zdaje sobie sprawy, jak wiele informacji o nas może zbierać coś tak niepozornego, jak inteligentny odkurzacz.

Czy to początek nowej ery w projektowaniu wnętrz?

Choć LG pokazało podobny koncept podzlewozmywakowy na targach CES 2026, to Bosch jako pierwszy realnie wprowadza go do europejskich sklepów wiosną tego roku. Cena nie została jeszcze oficjalnie podana, ale nie oszukujmy się – to nie będzie tani sprzęt. Nie jest to też produkt, który kupujesz impulsywnie w markecie i sam instalujesz w domu. Montaż wymaga profesjonalnego montera mebli i hydraulika, który podepnie stację do odpływu i zamontuje automatyczne drzwiczki w cokole. Jest to więc coś, o czym warto pomyśleć przy projekcie nowego mieszkania lub przy okazji generalnego remontu kuchni.

Jednak komplikacje przy samym montowaniu wydają się tylko drobną niedogodnością. W zamian otrzymujemy nie tylko (prawie, bo jednak kiedyś worek na kurz trzeba opróżnić) w pełni bezobsługowy sprzęt, ale też pozbywamy się problemu, jakim jest wymyślenie, gdzie postawić stację dokującą. Mam wrażenie, że to taka przystępniejsza i nowocześniejsza wersja odkurzacza centralnego, który sama kiedyś chciałam mieć. Tu sami robimy jeszcze mniej, bo mamy robota, który odkurza za nas.

Źródło:The Gadgeteer

JJoanna Marteklas

Joanna Marteklas

Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.

Więcej tekstów autora→
Udostępnij
FacebookX