Najsilniejsza jak dotąd broń laserowa na wyposażeniu marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych została zamontowana jesienią ubiegłego roku na USS Portland (LPD 27). To jeden z okrętów desantowych typu San Antonio klasy LPD (desantowy-dok), stanowiącego element morskiego systemu ochrony przeciwrakietowej (okręty te mogą być wyposażane w pociski antybalistyczne, a jak widać i laser).

 

 

USS Portland uzbrojono w 150-kilowatową broń stworzoną wspólnie przez Office of Naval Research (ONR) i korporację Northrop Grumman w ramach programu rozwoju broni laserowej Solid-State Laser Technology Maturation (SSL-TM).

Nie jest to pierwszy raz, gdy okręt wojenny otrzymał broń laserową. W 2014 roku (już wycofanemu ze służby) USS Ponce (AFSB 15). Testowano z jego pokładu słabszy, bo 33 kW typ lasera (LaWS).

Pierwszy morski test tego typu broni miał miejsce w 2011 roku, gdy bronią typu HEL (ang. high energy laser) zatopiono małą jednostkę strzelając z pokładu USS Paul Foster, wycofanego ze służby niszczyciela klasy Spruance, służącego później za platformę to testów nowego typu uzbrojenia. 

- Prowadząc morskie testy przeciwko bezzałogowym pojazdom latającym jesteśmy w stanie zyskać cenne informacje na temat możliwości wykorzystania laserów stałych przeciwko potencjalnym zagrożeniom – oświadczył w komunikacie dla prasy dowódca USS Portland, kapitan Karrey Sanders.

Marynarka Wojenna chwali się ustami kpt. Sandersa, że ”ta technologia na nowo pisze zasady wojny na morzu”. A zagrożeń, jak twierdzi biuro prasowe US Navy, ”stale przybywa”. Wymienia się wśród nich właśnie bezzałogowce, małe uzbrojone jednostki pływające przewożące agentów wrogiego wywiadu i sprzęt zwiadowczy.

Lasery są ponoć idealnym typem broni do zwalczania takich małych celów. Na filmie poniżej widać jak promień lasera podpala silniki szybkiej łodzi pontonowej. Silniejsze lasery powinny być w stanie niszczyć drony, ale i międzykontynentalne pociski balistyczne.

Z kolei słabsze urządzenia typu dazzler (ang. oślepiacz), jak Optical Dazzling Iterdictor (ODIN, zamontowany niedawno na niszczycielu rakietowym klasy Burke, USS Dewey, DDG 105) potrafią czasowo wyłączyć systemy optyczne w rakietach, którymi przeciwnik atakowałby okręt.

Nie tylko US Navy pracuje nad swoimi laserami. Armia amerykańska też chce mieć taką broń. Prace rozwojowe trwają obecnie nad urządzeniem IFPC-HEL (ang. Indirect Fires Protection Capability-High Energy Laser). Z mocą do 300 kW powinna być w stanie niszczyć rakiety, pociski artyleryjskie a nawet moździerzowe.

Aktualny stan prac badawczych nad najnowszymi typami broni na wyposażeniu Stanów Zjednoczonych, czyli laserową i elektromagnetyczną (ang. railgun; artyleryjska broń kinetyczna) można poznać m.in. z oficjalnego raportu przygotowywanego na potrzeby kongresmenów (wersja z kwietnia 2020 tutaj