Firma OneSpace z siedzibą w Pekinie pokazała projekt OS-X. To dziewięciometrowa rakieta, której skuteczny  start udało się przeprowadzić w bazie firmy w północnozachodnich Chinach. Celem misji jest zebranie danych do badawczego projektu państwowej Chińskiej Korporacji Przemysłu Lotniczego. 

OneSpace to start-up działający od 2015. Jego szef Shu Chang nie ukrywa, że jego model biznesowy i działanie jest bardzo podobne do Elona Muska i jego SpaceX.

- Nasza sytuacja jest podobna do tej, w jakiej był SpaceX we wczesnych latach – tłumaczy – Oni byli pierwsi w USA, my jesteśmy pierwsi w Chinach. 

Na razie za wcześnie na dotrzymanie kroku amerykańskiej konkurencji, która wynosi na orbitę satelity i jest w stanie sprowadzić statek na Ziemię. Rakieta OS-X osiąga suborbitalne wysokości. Jej twórcy chwalą się, że jest to w całości technologia opracowana wewnątrz firmy w ciągu trzech lat. Profesor Xin Zhang, inżynier lotnictwa z Politechniki w Hong Kongu ma wątpliwości.

- To ponaddźwiękowe tempo – mówi i tłumaczy, że firmom stworzenie takiego projektu potrafi zająć nawet 10 lat. 

OneSpace chwali się budżetem 78 milionów dolarów, co także wzbudza wątpliwości eksperta. Wedłgu Zhanga to branża, która pochłania znacznie większe środki finansowe bez szansy na zwrot. Dlatego podejrzewa, że firma może ciąć koszty gdzie tylko się da. 

Natomiast sam start-up przekonuje, że obniżył koszty misji używając specjalnego elektrycznego systemu, który waży dziesięciokrotnie mniej niż ten używany w innych rakietach. W przemyśle kosmicznym wszystko polega na obniżaniu wagi – każdy kilogram do wyniesienia to ogromne koszty. 

OneSpace chce używać swoich rakiet do wynoszenia małych satelitów dla firm komunikacyjnych do poprawy zasięgu internetu. Na drugą połowę 2018 zapowiedział pokazanie całej linii nowych rakiet, które mają doprowadzić do spadku cen o połowę. 

Źrodło: CNN