KOMU ROBAK

Drobnoustroje chorobotwórcze to nie wszystko, co możemy zobaczyć, w miarę jak wieczna zmarzlina będzie się topić. Mamy realną szanse doczekać się czasów, w których pod
naszymi stopami zaczną ożywać flora i fauna z plejstocenu. Od roku wiadomo, że realistyczny jest scenariusz opowiadający o tym, że z ziemi zaczną wychodzić plejstoceńskie robaki. W środku lata 2018 r. rosyjscy naukowcy ogłosili, że przywrócili do życia liczące 42 tys. lat nicienie. Nicienie to niewielkie – zazwyczaj milimetrowe – robaki, które znane
są z wyjątkowych zdolności adaptacyjnych. Niektóre odkryto ponad kilometr pod ziemią, inne żyją w przewodzie pokarmowym ślimaków, jeszcze inne zaś są w stanie rozwinąć kilka różnych otworów gębowych w zależności od tego, jaki rodzaj pożywienia znajduje się w pobliżu. Okazuje się jednak, że nicienie mogą przetrwać znacznie więcej niż wegetację w odchodach mięczaków. Naukowcy, o których odkryciu napisało czasopismo naukowe „Doklady Biological Sciences”, pobrali próbki wiecznej zmarzliny znad rzeki Kołymy.

Następnie umieścili je na szalkach Petriego, ogrzali do 20 st. C, dołożyli substancje odżywcze i zaczekali kilka tygodni. Okazało się, że dwa znajdujące się w próbkach nicienie
– oba rodzaju żeńskiego – zaczęły zdradzać oznaki życia. Badacze przyznawali, że istniało ryzyko zanieczyszczenia próbki, jednak twierdzą, że dołożyli wszelkich starań, by tak się nie stało. Jeśli się nie mylą, ich odkrycie ma rewolucyjne znacznie – stanowi bowiem dowód, że nie tylko jednokomórkowe patogeny, ale również złożone organizmy wielokomórkowe są w stanie przetrwać wieloletnią krioprezerwację.

Wskazują na to również badania mchów z wiecznej zmarzliny. W 2014 r. brytyjscy naukowcy ogłosili, że przywrócili je do życia po trwającej półtora tysiąca lat hibernacji w permafroście. Badanie organizmów, które posiadają zdolność do powrotu do życia po mileniach, ma znaczenie dla wielu dziedzin nauki – od kriomedycyny, kriobiologię po astrobiologię. Pozwalają bowiem nie tylko szukać molekularnych mechanizmów sprzyjających utrzymaniu się przy życiu komórki umieszczonej w ujemnych temperaturach, ale też spekulować o tym, że życie byłoby w stanie przetrwać trwającą miliony lat podróż na asteroidzie. Daje to nadzieję, że katastrofa, jaką jest kryzys klimatyczny, może pomóc rozwinąć bardzo odległe od klimatologii dziedziny badań i, pośrednio, przynieść jakieś pozytywne skutki.

Magdalena Salik – redaktorka, dziennikarka zajmująca się tematyką popularnonaukową.