Od początku pandemii liczono się z tym, że COVID-19 może w negatywny sposób wpływać na kobiety w ciąży i noworodki. Dowody zebrane przez badaczy z Oksfordu (Nuffield Dept of Women's & Reproductive Health) pokazują, że jest niestety gorzej niż przypuszczano. Naukowcy swoje analizy przekazali do publikacji  w czasopismie „JAMA Pediatrics”. Z ich raportu można dowiedzieć się, że przez poziom ryzyka, któremu podlegają ciężarne powinny podlegać szczególnej trosce medyków.

- Ryzyko wystąpienia w ciąży czy przy porodzie komplikacji jak przedterminowy poród, poporodowa rzucawka, konieczność przyjęcia na OIOM czy wręcz ryzyko zgonu w przypadku kobiet spodziewających się dziecka a chorujących na COVID-19 jest o 50 proc. wyższe niż u zdrowych – tłumaczy szef grupy badaczy, prof. Aris Papageorghiou z wydziały Medycyny Płodu na Oksfordzie.

Niestety wyższemu ryzyku (trzykrotnemu) przyjęcia na oddział opieki intensywnej podlegają też noworodki urodzone przez chore na COVID-19. Najczęściej, wyjaśniają autorzy badania, to skutek przedwczesnego porodu. Niejakim pocieszeniem jest, dodają naukowcy, że w przypadku bezobjawowego COVID-19 ryzyko dla matki i dziecka jest podobne do ryzyka, któremu podlegają zdrowe kobiety w ciąży. 

Celem przyświecającym autorom badania i jego analizy była możliwość edukacji kobiet pragnących zajść w ciążę i ich partnerów na temat ryzyka związanego z wprowadzeniem dziecka na świat w czasie pandemii. Także umożliwienie personelowi medycznemu zapewnienia ciężarnym, rodzącym i młodym matkom i dzieciom najlepszej możliwej opieki. Mówią wprost o konieczności zapewnienia wszystkim przyszłym mamom szczepionek. To samo ogłosili niedawno przedstawiciele Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Reporodukcyjnej.


Publikacja INTERCOVID Study w „JAMA Pediatrics” to efekt pracy ponad 100 osób z 2100 kobietami w ciąży z 43 różnych oddziałów położniczych w 18 krajach o zróżnicowanym PKB. Badanie jest unikalne, bo każda rodząca z COVID-19 została porównana z dwiema innymi zdrowymi kobietami rodzącymi w tym samym czasie w tym samym szpitalu.

- Na szczęście musieliśmy opisać jedynie kilka przypadków śmierci rodzących. Niemniej, ryzyko zgonu podczas ciąży i w okresie bezpośrednio po porodzie było 22-krotnie wyższe u kobiet z COVID-19 niż u niezainfekowanych ciężarnych – stwierdził prof. Papageorghiou. Odkryto też, że co dziesiąty noworodek zainfekowanej mamy kilka dni po urodzeniu okazywał się być zainfekowany SARS-CoV-2. Według współautora analizy, prof. José Villar z Oksfordu, karmienie piersią przez chorą matkę nie wydaje się zwiększać ryzyka infekcji noworodka. Rośnie ono gdy konieczny jest poród przez cesarskie cięcie.