MÓZG: KREATYWNY, ALE I SZALONY

To, co mamy pod czaszką, jest wspaniałym narzędziem, zdolnym chociażby do wymyślania nieszablonowych rozwiązań. Wszystko ma jednak swoją cenę – w tym przypadku większa kreatywność to większe ryzyko chorób psychicznych. Badacze ze szwedzkiego Instytutu Karolinska odkryli, że osoby kreatywne mają mniej receptorów D2 w części mózgu zwanej wzgórzem wzrokowym. Podobnie wygląda to u schizofreników. Wzgórze wzrokowe pełni funkcję filtra sygnałów z narządów zmysłów, które mają trafić do kory mózgowej.

Badacze sugerują, że mniej receptorów D2 oznacza mniej restrykcyjny filtr, co ma ułatwiać niebanalne myślenie. Oznacza to, że między kreatywnością a zaburzeniami psychicznymi granica jest bardzo cienka. Uczeni z Instytutu Karolinska przebadali ponad milion osób i wykazali, że twórcy częściej pochodzą z rodzin, w których występują zaburzenia psychiczne. Do podobnych wniosków doszli genetycy z Uniwersytetu w Budapeszcie. Z ich badań wynika, że uwarunkowane genetycznie większe ryzyko choroby afektywnej dwubiegunowej (tzw. depresji maniakalnej) i schizofrenii ma wpływ na kreatywność.

 

ZĘBY MĄDROŚCI: ZA CIASNO W SZCZĘKACH

W porównaniu z naszymi praprzodkami mamy wyraźnie bardziej płaskie twarze. Wynika to z tego, że nasze jedzenie jest miększe między innymi dzięki gotowaniu, a to oznacza mniejsze obciążenie dla zębów i szczęk, które mogły się zmniejszyć. Dlatego zęby mądrości, nazywane tak od wyrzynania się w dorosłym życiu, nie mają wystarczająco dużo miejsca. Czasem są schowane w dziąśle, czasem wyrzynają się częściowo, pod kątem, naciskają na inne struktury i oczywiście bolą. Na dodatek najczęściej są nam niepotrzebne. Zmiana diety osłabiła także nasze mięśnie odpowiedzialne za działanie szczęk.