Czy wszystkie zakupy powinny odczekać w ustronnym miejscu (np. garażu) trzy dni, by wirus na powierzchni opakowań zginał? Czy trzeba dezynfekować każde pojedyncze pudełko i siatkę, którą przyniosło się ze sklepu? Czy warzywa i owoce trzeba umyć mydłem przed zjedzeniem na surowo? Na te i podobne pytania zebrane na platformie do weryfikacji informacji metafact.io odpowiedział Donald Schaffner, mikrobiolog i ekspert ds. bezpieczeństwa żywności z Uniwersytetu Rutgers.

- Będziecie chcieli mleko, lody czy wędliny trzymać poza domem trzy dni? Przecież to kompletnie bez sensu. To rozwiązanie niosłoby za sobą poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa konsumpcji tej żywności. W najlepszym wypadku będziecie mieć torby zepsutego jedzenia – tłumaczy naukowiec.

Mikrobiolog przyznaje, że owszem, wirus powoli dezaktywuje się w temperaturze pokojowej. Wystarczy zwykle 8 godzin. Ale ten tok myślenia możemy uruchamiać przy założeniu, że całe jedzenie dostępne na rynku jest skażone a sam fakt dotykania go może prowadzić do infekcji. Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą, uważa Schaffner.

Podobnie z czyszczeniem opakowań. Brak jest naukowych podstaw, by dezynfekować kartony i torebki z żywnością. Jeżeli ktoś autentycznie ma wątpliwości dotyczące opakowań, to powinien raczej umyć ręce przed posiłkiem stworzonym ze składników które przed chwilą dotykał. Pomijając wirusa, mycie rąk przed jedzeniem zawsze było i będzie dobrą praktyką.

Odnośnie potencjalnie ”zarażonych” produktów rolnych Schaffner zdecydowanie odradza mycie ich z pomocą mydła. Nie zostało ono stworzone do czyszczenia jedzenia, tylko skóry. Jeżeli przedostanie się do naszego żołądka, możemy opłacić to nudnościami, wymiotami i biegunką.

Obecne wytyczne np. agencji ds. żywności w USA wskazują płukanie w zimnej wodzie jako wystarczający środek. Podobne sugestie można znaleźć na brytyjskim serwisie rządowym. Polacy mogą sugerować się informacjami udostępnianymi przez Główny Inspektorat Sanitarny. Niedawno GIS wydał specjalny komunikat dotyczący sprzedaży pieczywa luzem.

- Ze względu na obawy klientów kupujących pieczywo luzem Główny Inspektor Sanitarny informuje, że nie ma żadnych doniesień naukowych wskazujących na zakażenie koronawirusem drogą pokarmową. […] W przypadku jakichkolwiek wątpliwości bądź obaw, wystarczy umieścić zakupione pieczywo na około 2 minuty w piekarniku nagrzanym wcześniej do temperatury 180-200°C. Dostępne źródła naukowe wskazują, że wirusy ulegają inaktywacji w temperaturze ok. 60-70°C – czytamy na gis.gov.pl

Mało ekologicznym rozwiązaniem, ponownie ”w modzie”, stało się używanie plastikowych torebek jednorazowych. - Jeżeli ktoś używa siatek wielorazowych zawsze może je uprać. Z powodu pandemii sklepy które zakazywały jeszcze niedawno plastikowych siatek, znów je dopuszczają – mówi mikrobiolog.

Według doniesień ”New York Time’s” branża producentów próbuje wykorzystać sytuację, by na dobre wrócić do ”starego”.

Według Donalda Schaffnera faktyczne ryzyko wynikające ze styczności z innymi ludźmi podczas zakupów redukować mogą same sklepy udostępniając środki bakteriobójcze do czyszczenia rąk i koszyków. Na powierzchniach stałych, jak plastik, wirus może utrzymywać się i rozsiewać nawet 3 dni.