ROZUM TEŻ WAŻNY

Skoro więc duchowość jest tak uniwersalnym rozwiązaniem, dlaczego tak wiele współczesnych o niej zapomina? O. Christopher Jamison, opat klasztoru, w którym nagrywany był wspomniany reality show „Klasztor”, ma na to prostą odpowiedź: dzisiejszy człowiek cierpi na wielki głód metafizyki, ale go sobie nie uświadamia. Zakonnik wspomina, jakimi oporami na elementy medytacji czy wyciszenia reagowali uczestnicy telewizyjnego programu. „Niektórzy z ogromnym trudem akceptowali fakt, że w klasztorze mają… niewiele do roboty. Spokój i cisza były dla nich początkowo czymś niemiłym, przywyknięcie do braku zajęć sprawiało im kłopot. Także osoby, które przyjeżdżają na rekolekcje do Worth – bo po programie pojawiły się setki chętnych – mówią, że najtrudniej im właśnie przywyknąć do nicnierobienia” – opowiada mnich.

Mimo to warto próbować „wypływać na głębię”. Zwłaszcza że odrobina duchowości na co dzień przyczynia się do rozwoju jednostki, nadaje sens wykonywanej pracy, poprawia samopoczucie, wzmacnia jego zdrowie psychiczne i fizyczne. Jak podkreśla prof. Andrzej Blikle, specjalista od zarządzania, jeden z twórców potęgi słynnej firmy cukierniczej, potoczne przekonanie, że etyka w biznesie się nie opłaca, wynika głównie z niewiedzy. Ale – jak podkreśla profesor – nawet najbardziej żarliwe odwoływanie się do świata wartości wyższych nie zastąpi rozumu. „Brak etyki prowadzi do porażki, ale sama etyka bez mądrości też sukcesu nie gwarantuje” – ostrzega profesor.