Mity odnośnie związku rozmiaru poszczególnych części męskiego ciała z członkiem znane są chyba wszystkim. Co ciekawe, jeden z nich zdaje się być naukowo potwierdzony. Opublikowana w 2011 roku w „Asian Journal of Andrology” praca naukowa zawiera podsumowanie badań na 200 mężczyznach. Okazało się, że długość ich członków koreluje z długością ich palców. Coś w tym jest, bo już wcześniej naukowcy odkryli, że zależność między palcami serdecznym a wskazującym jest związana z balansem hormonalnym. Wg badaczy długość penisa odczytamy na podstawie proporcji między dwoma palcami prawej dłoni. Im dłuższy palec serdeczny od wskazującego, tym dłuższego penisa ma właściciel. 

Ile powinien mieć standardowy penis?

Nie ma czegoś takiego jak „standardowy rozmiar penisa”. Media z największą radością donoszą nam o ekstremach takich jak pięciocentymetrowy mikroczłonek mężczyzny nowojorczyka czy przekraczające 45 centymetrów monstrum (jak inaczej to nazwać?) ważące prawie kilogram, które należało do pewnego Meksykanina. Mężczyzna skarżył się, że narząd nie pozwala mu uklęknąć w kościele do modlitwy i stracił także przez niego kilka miejsc zatrudnienia. Amerykanin natomiast prosił o pomoc, ponieważ malutki rozmiar utrudniał mu nie tylko możliwość odbycia stosunku, ale także masturbację.

- Mój problem jest wielki. Większość mężczyzn marzy o wielkim penisie, a dla mnie to koszmar – pisał do redakcji Mirror 31-latek, który nie mógł stracić dziewictwa – Kobiety najwyżej kładą na nim rękę, a prostytutka zwróciła mi pieniądze i odeszła. Pomóżcie. Jestem bardzo nieszczęśliwy.

Instytut Kinsey'a wyznaczył kiedyś widełki standardowego rozmiaru członka. Warto dodać, że rozmiary w stanie erekcji oraz spoczynku to dwa osobne tematy, by nikt się nie pomylił, a potem musiał leczyć się z kompleksów.

Według danych Instytutu to około 8-12 cm w stanie wiotkim, po wyprostowaniu ok. 9-16 cm, a w stanie erekcji od ok. 12 cm do ok. 16 cm. Przeciętny obwód członka w stanie erekcji wynosił 10-12,5 cm.

Istnieje badanie odpowiadające na pytanie „jak długie są penisy Polaków”. No, może nie dokładnie tak sformułowane, jednak w badaniu "Seksualność Polaków 2011" profesora Zbigniewa Izdebskiego, Polacy pytani o swój rozmiar średnio odpowiadali: 17,26 cm. To warto podkreślić – były to deklaracje badanych 10 lat wcześniej ich odpowiedź była o 5 cm krótsza. Czy tak widoczna zmiana w ciągu zaledwie dekady to przejaw dobrobytu, czy może przyspieszona ewolucja, a może presja internetu i konieczność wypadnięcia jak najlepiej? Tego się szybko nie dowiemy.