Nasz gatunek przyjął osiadły tryb życia i zapełnił całą Ziemię. W takich warunkach nowe cechy nie będą się pojawiać – mówi dr Ian Tattersal, antropolog z American Museum of Natural History. – Czeka nas raczej coraz większe „wymieszanie” wszystkich grup etnicznych. Podobnego zdania jest znany fizyk i wizjoner prof. Michio Kaku. Przypomina, że medycyna pozwala nam nie tylko ratować noworodki obarczone ciężkimi wadami, ale też leczyć bezpłodność i wydłużać życie ludziom przewlekle chorym. Dodajmy do tego lepsze odżywianie i mieszkania chroniące nas przed żywiołami, a otrzymamy gatunek żyjący w biologicznej stagnacji.

Błąd! – odpowiadają biolodzy. „Choć nie kształtuje nas już dobór naturalny, ewolucja wciąż działa. Odnosi się ona po prostu do wszelkich zmian genetycznych,
jakich wraz z upływem czasu doświadczamy. Dobór naturalny, zjawisko, które wskazuje zwycięzców i przegranych poprzez ich przetrwanie i reprodukcję, jest tylko jednym ze sposobów ewolucji gatunku” – przypomina prof. Nathan Lents z uniwersytetu w Nowym Jorku, autor książki „Człowiek i błędy ewolucji”. Genetycy analizujący to, co się dzieje z naszym DNA, uważają, że ewolucja nie tylko się nie zatrzymała, ale wręcz przyspiesza! I spory wpływ na to ma właśnie
rozwój naszej cywilizacji. – Bardzo szybkie zmiany zachodzą w co najmniej 7 proc. naszego genomu, a część analiz wskazuje nawet na 10 proc. To zadziwiająco dużo – mówi prof. John Hawks, paleoantropolog z Uniwersytetu Wisconsin-Madison.

Takie wnioski płyną z badań, które prowadził z nieżyjącym już prof. Henrym Harpendingiem z Uniwersytetu Utah. W miarę jak liczba ludzi na świecie rośnie, zwiększa się liczba zachodzących w ich DNA mutacji. Jednocześnie fakt, że nie podlegamy tak ścisłej selekcji naturalnej jak inne organizmy, sprawia, że mutacje
te są przekazywane bez przeszkód kolejnym pokoleniom. W przyszłości zróżnicowanie genetyczne Homo sapiens powinno się więc zwiększać. W ten sposób nasze organizmy próbują się dostosować do zmieniających się warunków życia oraz realiów środowiskowych w nowych miejscach zamieszkania.

MUTACJE NA NOWE CZASY

Wbrew temu, co twierdzi David Attenborough, ewolucja nie dotyczy tylko samego przetrwania, ale przede wszystkim dostosowania do środowiska i sukcesu reprodukcyjnego. Możemy mieć najlepsze geny na świecie, ale jeśli nie przekażemy ich kolejnym pokoleniom, przepadną na zawsze. Dlatego nasze DNA pochodzi od tych przedstawicieli Homo sapiens, którzy nie tylko przeżyli, ale doczekali się też dzieci, wnuków i prawnuków. Ta zasada obowiązuje także dziś – ewolucja naszego gatunku jest ściśle związana z prokreacją. Przez wiele milionów lat największy wpływ na losy naszych praprzodków miały zmiany klimatyczne. – Narodziny wszystkich głównych gałęzi naszej rodziny – australopiteków, parantropusów i rodzaju Homo – zbiegają się w czasie z długimi okresami zróżnicowanego klimatu – wyjaśnia dr Rick Potts z Instytutu Smithsonian w Waszyngtonie.