Trup ma odcięte piersi, głowę i uszy oraz wyjęte oczy, a tułów rozkrajany – donosił przerażony „Kurier Warszawski” po ataku Kuby Rozpruwacza w londyńskiej dzielnicy Whitechapel w listopadzie 1888 r.

Ówczesny Londyn tonął we mgle i... kłopotach. Scotland Yard miał pełne ręce roboty. Po tym, jak w 1887 r. doszło do starć bezrobotnych z policją, królowa Wiktoria bała się, że kraj stoi na krawędzi rewolucji. Na dodatek śmiercią grozili jej irlandzcy separatyści. Wszystko naraz: radykałowie, terroryści i jeszcze nieuchwytny morderca! I to w czasach, gdy nie identyfikowano sprawców zbrodni po odciskach palców, a szczytem wyrafinowania było użycie psów tropiących.

Choć wcześniej i później zdarzały się zbrodnie o mniej lub bardziej podobnym charakterze, Kubie Rozpruwaczowi przypisuje się przede wszystkim pięć ofiar śmiertelnych: Mary Ann Nichols (31 sierpnia), Annie Chapman (8 września), Elizabeth Stride i Catherine Eddowes (obie 30 września) oraz Mary Jane Kelly (9 listopada). Poza ostatnim mordem – wszystkich dokonano na ulicach. Tylko Kelly została zabita we własnym domu. Miała też kilkanaście lat mniej od pozostałych ofiar, które były już po czterdziestce. Wszystkie te kobiety musiały zarabiać na chleb prostytucją. Tak jak 1200 podobnych z dzielnicy Whitechapel.

Miejsce, w którym żyły, należało do najnędzniejszych w Londynie. Morderca atakował w weekendy i święta, po północy i nad ranem. Dusił zamroczone alkoholem ofiary, a kiedy padały na ziemię, podrzynał im gardła. Śladów po ewentualnych gwałtach nie wykryto. Sprawca masakrował za to ciała ofiar, zwykle wycinając organy wewnętrzne. Czasem macicę, czasem nerkę, a przy ostatnim – najbrutalniejszym mordzie – serce.

Stał się pierwszym tak znanym seryjnym zabójcą. Gazety, opisujące szczegóły zbrodni, osiągały rekordowe nakłady. Do jednej z nich trafił list, w którym rzekomy morderca przedstawił się jako Kuba Rozpruwacz („Jack the Ripper”). Stąd wziął się jego ponury przydomek. Ale korespondencję tę spreparowali prawdopodobnie sami dziennikarze.

Kim więc był „morderca z Whitechapel”? Po mordzie Mary Jane Kelly, dr Thomas Bond sporządził pierwszy w historii „profil” przestępcy. Jego zdaniem Kuba Rozpruwacz powinien być samotnikiem, prawdopodobnie maniakiem religijnym, zdradzającym objawy obłędu. Masakrując zwłoki, znajdował ujście dla swoich nadmiernych potrzeb seksualnych.

Świadkowie podawali rozbieżne rysopisy, ale najczęściej wspominali o mężczyźnie w wieku od dwudziestu kilku do 35 lat, ok. 170 cm wzrostu, z wąsem, w długim płaszczu i w kapeluszu. Wielu dodawało, że wyglądał na imigranta. Policja wzięła więc na celownik Polaków, Rosjan, a szczególnie Żydów z East Endu. Ci ostatni stanowili prawie połowę z 76 tys. mieszkańców Whitechapel.