On: posągowo przystojny, elegancki, władczy, honorowy, opanowany, ale także uczuciowy, taki, który do kobiety mówi: „Mdlej, jesteś do tego stworzona”. On: w samych slipach, z głową nad sedesem, zdziwiony, że obudził się obok kury, tygrysa i niemowlęcia w pokoju hotelowym. To wzorce męskości uchwycone przez Hollywood. Ten pierwszy to Clark Gable w filmie „Przeminęło z wiatrem” albo Humphrey Bogart w „Casablance”, ten drugi z kolei to zbiorowy bohater hitu „Kac Vegas”. Współczesny mężczyzna: życiowo niezaradny, nieporadny w relacjach z kobietami, wieczny chłopiec. Na przeciwstawnym biegunie młoda kobieta – w kulturze masowej to ona uosabia dziś rozsądek, umiar i dojrzałość. Mamy do czynienia z hollywoodzką bajką czy może diagnozą społeczną?

„Dzisiejsi faceci ponoszą porażki na płaszczyźnie edukacyjnej, społecznej i seksualnej” – piszą psycholog Philip Zimbardo i Nikita Coulombe w ukazującej się właśnie w Polsce książce „Gdzie ci faceci?”. „Fundament relacji kobieta–mężczyzna w ciągu kilkudziesięciu lat zmienił się zasadniczo, co być może dla mężczyzn jest trudniejsze” – komentuje Zofia Milska-Wrzosińska, psychoterapeutka i szefowa Laboratorium Psychoedukacji. Niezależność ekonomiczna, zmiany obyczajowe, kobieca antykoncepcja okazały się, w opinii psycholog, wyzwaniem dla współczesnych mężczyzn.

 

Niesamodzielni, słabo wykształceni

Kobiety – nadal walczące o zrównanie płac, o reprezentację na kluczowych publicznych stanowiskach – wykonały rewolucyjny skok edukacyjny i społeczny. Takie cechy jak chęć działania w grupie i stowarzyszania się połączone z ambicją – od wieków nierealizowaną – przełożyły się na inteligencję społeczną: kiedy wreszcie kobieta wyszła z domu, uczyniła świat przyjaznym sobie miejscem. Mężczyźni, działający bardziej konkurencyjnie i skłonni do rywalizacji, nadal jeszcze wygrywają najbardziej agresywne starcia ekonomiczne, ale w innych sytuacjach społecznych często radzą sobie gorzej niż kobiety. W skali globalnej to właśnie młodzi mężczyźni wypadają dziś za burtę. Autorzy raportu „Sytuacja socjalna młodych ludzi w Europie” podają, że to chłopcy między 18. a 29. rokiem życia częściej niż dziewczęta mieszkają dziś z rodzicami: wśród mężczyzn do 24. roku życia odsetek ten wynosi 70 proc., w grupie do 29. roku życia – około 30 proc. (dla kobiet – 25 proc.).

Wyłania się więc obraz młodego mężczyzny, który zamiast wyruszać na podbój świata, nie opuszcza gniazda: z pralnią, kieszonkowym i stołówką u mamy. A może w tych szklarniowych warunkach, pozbawiony trosk związanych z walką o byt, młody mężczyzna podbija świat wiedzy? Przeciwnie.Wg badań trzystopniową edukację ukończyło średnio 10 proc. więcej kobiet niż mężczyzn. Płeć brzydką częściej gnębi też plaga otyłości.  Otyłość i nadwaga, niewłaściwa dieta i mało ruchu przekładają się na alarmujący spadek płodności. Badacze szacują, że przeciętny współczesny mężczyzna ma o jedną trzecią mniej plemników niż jego rówieśnik kilkadziesiąt lat temu. Towarzyszą temu coraz częstsze dysfunkcje erekcji: według raportu z 2013 r. Departamentu Urologii Uniwersytetu Vita-Salute San Rafaelle w Mediolanie, opisującego badania przeprowadzone na grupie 400 Włochów, dotykają one już 26 proc. mężczyzn przed 40. rokiem życia, a niemal połowa młodych respondentów doświadcza zaburzeń wzwodu.