Chwyć za laskę i przegub

W jaki sposób Bishop dokonywał swoich telepatycznych wyczynów? Czy naprawdę potrafił czytać w ludzkich myślach? Na początku lat 80. XIX wieku Bishop poddał się badaniom zespołu szanowanych uczonych, wśród których znalazł się osobisty lekarz królowej, wydawca „British Medical Journal” i sławny zwolennik eugeniki Francis Galton. Bishop z powodzeniem wykonał kilka swoich numerów, w tym trafnie rozpoznał wybrane miejsce na stole i odnalazł przedmiot, który ukryto w żyrandolu. Zwykle w ciągu całego pokazu zachowywał fizyczny kontakt z osobą, która znała właściwą odpowiedź. Bishop trzymał zawsze przegub ręki swojego pomocnika albo przynajmniej laskę, której drugi koniec trzymał ów pomocnik. 

Uczeni przypuszczali, że Bishop nauczył się wykrywać niewielkie ruchy ideomotoryczne, odkryte przez Michaela Faradaya podczas jego badań nad zjawiskiem wirujących stolików. Wykonując swoje numery, Bishop popychał i ciągnął swojego pomocnika w różnych kierunkach. Badacze uznali więc, że wykorzystywał niewielkie zmiany w oporze, jaki stawiało ciało pomocnika, aby rozpoznać położenie ukrytego przedmiotu albo poznać, który członek danej grupy odgrywał rolę mordercy. Tę hipotezę potwierdził także inny eksperyment, podczas którego poproszono Bishopa, żeby spróbował znaleźć ukryty przedmiot w sytuacji, gdy jego pomocnik miał zawiązane oczy i stracił orientację. Tym razem Bishopowi się nie udało. 

W kolejnej próbie zastąpiono laskę luźno zwisającym łańcuszkiem od zegarka, co sprawiało, że żadne nieświadome sygnały nie mogły docierać do Bishopa. I tym razem rzekomy telepata poniósł porażkę. Galton i jego uczeni koledzy doszli do wniosku, że Bishop rzeczywiście posiadał zadziwiające  umiejętności, ale nie chodziło wcale o telepatię.

Lekcja magii

Przyszła pora na to, żebyśmy sami skontaktowali się z naszym wewnętrznym Bishopem. Odczytywanie ruchów mięśni nie jest łatwe, ale istnieje kilka prostych ćwiczeń, które pomogą wam rozwinąć tę zdumiewającą umiejętność.