Prezentujemy fragment książki, który powinien już pokazać Wam, na czym polega jej urok.

Koniki morskie

Nim do czegokolwiek dojdzie, każda para koników morskich tańczy przez wiele godzin uwodzicielski, weselny taniec.

Samce i samice finezyjnie opływają się nawzajem, wspólnie kręcą piruety i oplatają się ogonkami. Niektóre gatunki zmieniają przy tym swoje zabarwienie i lśnią połyskującymi tonami. W wielkim finale koniki morskie pocierają się wzajemnie brzuchami i w trakcie tego aktu samica za pomocą pokładełka składa do torby lęgowej samca setki ziarenek ikry.

Bobry

Większość zwierząt bardzo rzadko znajduje sobie partnera na całe życie i pozostaje mu wierna. Wyjątek stanowią na przykład bobry. Kiedy dobiorą się w pary, będą sobie wierne do końca. Żyją wraz ze swoimi rodzinami w budowlach z ziemi i zamkach z roślin, które stale naprawiają i ulepszają.

Kiedy starsze dzieci opuszczają rodzinę, pojawia się następne pokolenie. Czasami jedno z dwojga bobrzych rodziców umiera. Wtedy drugi rodzic nie zostaje długo sam, znajduje sobie nowego partnera, z którym zakłada nową rodzinę – miejmy nadzieję – już na resztę życia.

Skorpiony

Mamę skorpiona rozpoznacie od razu. Wszędzie bowiem nosi ze sobą swoje dzieci. Po wykluciu się malutkie skorpioniki wdrapują się na mamine plecy i pozostają tam przez parę tygodni, przypominają przy tym niespokojny ładunek. Mama dostarcza im pod dostatkiem płynów i broni je przed wrogami, wykorzystując do tego swe trujące żądło. Po krótkim czasie małe skorpioniki są już wystarczająco silne, aby opuścić plecy mamy i rozpocząć samodzielne życie.

 

Ryby rozdymkowate

U niektórych samców ryb z rodziny rozdymkowatych, gdy urządza gniazdo dla swojej samicy, ujawniają się talenty artystyczne. Wytrwale pływają całymi dniami tuż nad morskim dnem i za pomocą płetw żłobią skomplikowane wzory, tworząc wymodelowane w piasku fascynujące koliste mandale.

Samica od razu widzi, że to miejsce doskonale nadaje się do złożenia ikry,czyli jajeczek. Wpływa do środka kręgu i pozwala się delikatnie ugryźć w pysk pomysłowemu uwodzicielowi; tak bowiem rozpoczyna się spółkowanie ryb rozdymkowatych.

Chutliwce

Kiedy samce chutliwców osiągają dojrzałość płciową, puszczają im wszelkie hamulce. Wtedy chodzi im już tylko o jedno. Każdego roku o tej samej porze wszystkie chutliwce spotykają się na południowym wschodzie Australii, by ze sobą współżyć. Samce mają tylko jeden cel, a mianowicie kopulować z tyloma samicami, z iloma zdołają – i to godzinami, a nawet dniami. Przy tym zapominają o jedzeniu oraz piciu i biegają po lesie, jakby zdalnie sterowane przez hormony. Nieco później z powodu silnego stresu seksualnego są już skrajnie osłabione fizycznie. Mimo to nie poddają się i wciąż szukają kolejnych partnerek. Po kilku dniach takiego maratonu seksu chutliwce padają na pysk i większość z nich umiera bolesną śmiercią.

Pąkle

W porównaniu z rozmiarami swojego ciała pąkle mają najdłuższego penisa w świecie zwierząt – i naprawdę go potrzebują. Bowiem gdy tylko wyjdą ze stadium larwalnego, za pomocą wyjątkowo silnego naturalnego kleju na resztę życia przytwierdzają się do podłoża. Pąkle łączą się w kolonie na skałach, kamieniach lub innych zwierzętach, na przykład na waleniach. I kiedy zaczyna się rozmnażanie, można zobaczyć, jak liczne, bardzo wydłużone penisy macają po omacku od sąsiada do sąsiada, wzdłuż i wszerz, każdy w poszukiwaniu partnerki, również przyklejonej do podłoża.

Matronice

W bezkresnych głębinach oceanów, tam, gdzie panuje wieczny mrok, zdobycie pożywienia lub znalezienie towarzysza wcale nie jest proste. Dlatego samice ryb matronic są doskonale wyposażone: za pomocą latarenki, która świeci tuż przed ich pyskiem, łowią nie tylko pożywienie, lecz także towarzysza na całe życie. Na szczęście on przynajmniej ma dobrze rozwinięte oczy i świetny zmysł węchu. W przeciwnym razie ta dwójka po prostu nigdy by na siebie nie wpadła. W porównaniu z samicą samiec jest bardzo drobny i lekki jak piórko: zwykle aż sześćdziesiąt razy mniejszy, więc pływa w głębinach morskich niepozorny i jakby zagubiony.

Kiedy w końcu samica i samiec spotykają się w morskich odmętach, samczyk wgryza się zębami w ciało partnerki i już nie puszcza, po czym stopniowo się z nią jednoczy. Większość jego organów, takich jak jelita, oczy i szczęka, niemal całkowicie zanika, nawet ich krwiobiegi się łączą i stają jednym. W ten sposób samiec matronicy zyskuje pod dostatkiem pożywienia i resztę swojego życia spędza jako dawca plemników dla jajeczek samicy. Odtąd aż do śmierci oboje należą do siebie.

Kury

Kogut w kurniku ma mnóstwo pracy, ponieważ najczęściej mieszka z wieloma kurami. Musi dbać o to, by jego podopieczne trzymały się razem, oraz ich bronić. Naturalnie najczęściej jest też ojcem wszystkich piskląt. Kury muszą z kolei troszczyć się o to, by otrzymywać pod dostatkiem nasienia dla swoich jaj, w końcu stanowią w stadzie znaczącą większość.

Dlatego robią sobie zapasy nasienia: w malutkich niszach jajowodu magazynują spermę koguta. Tam może być przetrzymywana nawet przez dwa tygodnie i planowo dostarczana do komórek jajowych, które regularnie dojrzewają. W jeden dzień komórka jajowa rozwija się w kurze jajo z twardą skorupką, które jest następnie składane w gnieździe. Kiedy kura nie chce niedoświadczonego koguta na ojca swoich piskląt, może po prostu wydalić jego płyn nasienny i poczekać na koguta, który zrobi na niej lepsze wrażenie.

Pingwiny białookie

Żyjące w Antarktyce niewielkie pingwiny białookie budują swoje gniazda z małych kamyków, które wydłubują z lodu albo znajdują na plaży. Wcale nie jest łatwo zdobyć te materiały. Jest ich po prostu

za mało. Bowiem wiele tysięcy pingwinów wysiaduje jaja w tym samym czasie. I wszystkie chcą je złożyć do solidnie zbudowanych gniazd. Niektóre samice pingwinów, aby zgromadzić pożądane kamyki, oferują obcym samcom pingwinów transakcję wymienną: seks

za kamyki. W odpowiednim oddaleniu od własnego gniazda samiczka wyszukuje gniazdo ze stojącym samotnie samcem i ochoczo się tam kładzie. Po zbliżeniu zabiera ze sobą kamyk jako zapłatę i niespiesznie człapie z powrotem do swojego gniazda i do swojego właściwego partnera.

Pewnego razu przedsiębiorcza samica pingwina zgromadziła w ten sposób sześćdziesiąt dwa kamienie.