Brzmi mało naukowo? Może dla mężczyzn. Dlatego wyzwanie podjęły głównie kobiety pod kierunkiem Lucii Mosch. Mosch postanowiła skonstruować wygodne, lekkie i ładne buty na co najmniej 10-centymetrowym obcasie, którym niestraszna słota ani nadwaga właścicielki.

Za projekt pt. „Obcas Achillesa” badaczka wraz z zespołem dostała 25 tys. euro nagrody.

– Pieniądze posłużą do kontynuowania prac nad obcasami – mówi mgr inż. Lucia Mosch z Technische Universitat Darmstadt w rozmowie z Anną Przybyll.

Anna Przybyll: Skąd wziął się pomysł na badanie butów na wysokim obcasie?

Lucia Mosch: Pracując naukowo nad niebezpieczeństwami w systemach nośnych, postanowiliśmy zmienić obiekt badań. Zamiast podwozia samolotu, które służy nam za podstawę prac, poszukiwaliśmy innego systemu nośnego, który nie byłby tak skomplikowany, ale także generowałby różne zagrożenia.

W ten sposób odkryliśmy, że wysokie obcasy są nie tylko systemem nośnym, ale też nośnym tematem. Niemiecka matematyka i inżynieria mechaniczna są wciąż zdominowane przez mężczyzn, a w ten sposób wprowadziliśmy kobiecy temat.

A.P.: Co takiego mają zaprojektowane przez pani zespół buty, czego nie mają te na sklepowych półkach?

L.M.: Zajęliśmy się zagadnieniami, które były dotąd ignorowane podczas projektowania obcasów. Pokonujemy przecież nierówne, miękkie, mokre nawierzchnie w butach na obcasie, które muszą dodatkowo znosić wahania wagi właścicielki (nie każda kobieta z tym samym rozmiarem buta waży tyle samo), i zmiany kąta, pod jakim każda osoba stawia stopę. Używamy rozwiniętych metod, np. technik kreatywnych, matematycznych metod optymalizacji i parametrycznych modeli projektowanych na komputerze. Na podstawie tego powstały propozycje butów, znacznie różniące się od dotychczas dostępnych wzorów.

A.P.: Czy są one zdrowsze od innych szpilek?

L.M.: Jako inżynierowie nie patrzyliśmy na buty pod kątem medycznym. Naszym celem było wyeliminowanie zagrożenia złamania lub oderwania się obcasa,  czyli zawodności samego buta. Skutki zdrowotne noszenia obcasów to ważny aspekt, ale zbadać go mogą studenci medycyny. Nasze buty zostały udoskonalone od strony wygody i  bezpieczeństwa noszenia.

A.P.: Planuje pani sprzedaż tych butów?

L.M.: I tak, i nie. Projekty zostały wydrukowane na drukarce 3D jako obiekty pokazowe. Aby wyprodukować z nich prawdziwe buty, trzeba materiałów, kolorów i możliwości masowej produkcji. Przed nami jeszcze trochę pracy, aby z projektu uczynić but możliwy do noszenia na co dzień. Obecnie rozważamy zlecenie sporządzenia prototypu bezpiecznych butów przez szewca. Wtedy można by zademonstrować na nogach, jak skutecznie zlikwidowaliśmy niedogodności związane z chodzeniem na wysokich obcasach. Gdyby pojawiło się zainteresowanie klientów, możemy sobie wyobrazić wyprodukowanie niewielkiej serii. Może w Polsce znajdzie się producent chętny do współpracy?