Naukowcy z UCLA (University of California – Los Angeles),  Uniwersytetu w Hongkongu oraz Chińskiej Akademii nauk opublikowali w „Annals of Internal Medicine” pracę, która dowodzi, że tai chi może być równie skuteczne – a nawet nieco lepsze – w walce z otyłością, co inne formy wysiłku fizycznego.

Tai chi pomaga spalać tkankę tłuszczową

Badanie prowadzono przez trzy lata na 543 uczestnikach, których losowo przydzielono do jednej z trzech grup po 181 uczestników. Pierwsza miała za zadanie przez dwanaście tygodni uprawiać tai chi, druga trening aerobowy i siłowy, trzecia (kontrolna) nie wykonywała żadnych ćwiczeń.

Po tym czasie uczestnikom mierzono obwód w pasie oraz wykonywano badania krwi. Co istotne, dokonujący tych pomiarów nie wiedzieli, czy przez ostatnie tygodnie badany ćwiczył (a jeśli tak, to w jaki sposób). Było to więc badanie z tzw. ślepą próbą.

Zebrane wyniki wskazują, że tai chi okazało się skuteczną metodą na pozbycie się zbędnej tkanki tłuszczowej. Obu gimnastykującym się grupom ubywało centymetrów w pasie (oraz, rzecz jasna, kilogramów). Poprawiły się również ich parametry biochemiczne krwi – obniżał się poziom cholesterolu HDL-C, trójglicerydów oraz glukozy mierzonej na czczo.

Tradycyjny trening mniej skuteczny niż tai chi

Co ciekawe, dwunastotygodniowa chińska gimnastyka spowodowała utratę średnio 1,8 centymetra obwodu w pasie, zaś tradycyjne ćwiczenia mniej, 1,3 centymetra. Spadek wagi w obydwu grupach utrzymywał się ponad półtora roku (38 tygodni). Natomiast obniżenie poziomu trójglicerydów utrzymało się już tylko w grupie uprawiającej tai chi.

Naukowcy zastrzegają, że odsetek osób, które rezygnowały z udziału w eksperymencie był wysoki, dodatkowo nie zbierali informacji o odżywianiu się badanych. Nie jest wykluczone zatem, że osoby wybierające tai chi mogą być bardziej skłonne do zdrowszego odżywiania się (czy też osoby uprawiające bardziej intensywny wysiłek – do zakładania, że pozwala im to na folgowanie sobie przy stole).

Tai-chi łączy głęboki oddech i relaksację z powolnymi i łagodnymi ruchami, łagodząc ból i pomagając na sztywność stawów. Wcześniejsze badania wykazały, że ćwiczenia te poprawiają równowagę, postawę i siłę mięśni. Mogą również polepszać samopoczucie w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc (POChP), a nawet w przypadku chorych na raka piersi lub niewydolność serca.

Źródło: Annals of Internal Medicine.