Kopalnia soli w Wieliczce zdecydowanym faworytem

Jest to bezapelacyjny lider w zestawieniu. Historia kopalni sięga czasów Kazimierza Odnowiciela. Już w 1044 roku pojawiły się wiarygodne i spisane informacje o tym, że w Wieliczce działa kopalnia soli „Magnus sal alias Wieliczka”. Historia zakładu obfituje w wiele ciekawych wydarzeń o podłożu historycznym.

Kopalnię odwiedziło wiele koronowanych głów, a sława o niej dotarła nawet do Watykanu. Działalność nie została przerwana w czasach zaborów, gdy Królestwa Polskiego nie było na mapie Europy. Zarządzali nią Austriacy. Po odzyskaniu przez Rzeczpospolitą niepodległości, wydobycie było kontynuowane.

Zmiany przyniósł dopiero XX wiek. Z racji na dynamicznie postępujące zmiany w strukturze rynku, sól już od wielu dekad przestała być towarem pożądanym. W 1961 roku część kopalni została przemianowana na muzeum, a w 1978 roku całą kopalnię soli wpisano na listę Światowego Dziedzictwa Unesco. Mimo wszystko wciąż jest ona otwarta dla zwiedzających, więc można stwierdzić, że jej historia trwa w najlepsze, choć już na nieco innych zasadach.

Polska browarami stoi

Lista najstarszych firm znad Wisły nie mogłaby powstać bez umieszczenia na niej kilku starych zakładów warzących piwo. Polacy szybko docenili zalety delikatnego, chmielowego trunku i na ziemiach Rzeczpospolitej bardzo szybko zaczęły powstawać gorzelnie, które przez wieki doskonaliły swoje receptury.

Najstarszy jest Browar Namysłów, którego historia sięga 1321 roku. Po wiekach niezakłóconej działalności, a nawet przymusowej nacjonalizacji w erze PRL, firma ostatecznie została spółką z o.o. w 1991 roku i jej historia trwa po dziś dzień. Po stronie ciekawostek warto wskazać, że browar - na polskich ziemiach - założył niemiecki piwowar: August Haselbach.

Kolejnym z zakładów przemysłu piwnego z długą historią jest dobrze znana polskim konsumentom Warka. Browar uruchomiono w 1478 roku, a w 1944 roku zdecydowano się na likwidację i zamknięcie. Na szczęście, firma powróciła na rynek już 24 lata później, gdy browar został odbudowany. Historia najnowsza firmy sięga 1999 roku, kiedy to Warka została przejęta przez Grupę Żywiec i działa po dziś dzień.

Słodycze, porcelana, biżuteria…

Pierniki toruńskie zna chyba każda osoba, która mieszka w Polsce. Jest to jeden z najstarszych producentów słodyczy w Europie, a działalność firmy ruszyła w 1763 roku w Toruniu. Mimo wielu zawirowań, zmian własnościowych i wojen, firma prężnie działała aż do ostatnich lat drugiej wojny światowej, gdy wycofujące się wojska niemieckie zabrały maszyny produkcyjne do Niemiec.

Producent wrócił na rynek po upadku PRL, w 1991 roku pod nazwą Fabryka Cukiernicza Kopernik S.A. Warto wskazać, że był to jeden z pierwszych zakładów w Polsce, która uczyniła pracowników akcjonariuszami firmy. Historia najnowsza pokazuje, że wybór takiej struktury własności był dobrym wyborem - firma z powodzeniem działa po dziś dzień.

Niewiele krótszą historią szczyci się fabryka porcelany w Ćmielowie i Chodzieży, która została powołana do życia w 1790 roku. Formalnie patrząc, jako datę powstania zakładów można przyjąć też rok 1852, bo właśnie w tym roku powstał zakład w Chodzieży. Firmy zostały oficjalnie połączone w jeden zakład dopiero w 2013 roku, a w 2020 roku zostanie zamknięta starsza, ćmielowska filia.

Jednym z produktów, których renoma wykracza poza Stary Kontynent, jest zakład produkcji ceramiki z Bolesławca. Powstał on na ziemiach polskich w 1897 roku jako Zawodowa Szkoła Ceramiczna i po trwającej ponad sto lat historii, został przekształcony w Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec”, które wyspecjalizowały się w ceramice wykonywanej techniką stempelkową.

Niewiele młodsze są zakłady ceramiczne z Opoczna, które zostały uruchomione w 1883 roku. Na skutek wielu zmian w strukturze firmy, ale i podejścia państwa do wolnego rynku, zakład powrócił na rynek w roku dwutysięcznym, by siedem lat później wejść w skład grupy Cersanit, z którą jest blisko związany do dzisiaj.

Słodycze z Wedla, biżuteria od Kruka

W. Kruk to ceniony producent biżuterii, który swój pierwszy zakład uruchomił w Poznaniu w 1840 roku. Producent zadebiutował, tworząc sprzęt liturgiczny dla kościołów. Dopiero w 1893 roku, Władysław Kruk poszerzył jej zakres działania i „otworzył” firmę na kupców z wolnego rynku. Dziś producent jest notowany na giełdzie i w całej Polsce ma ponad 80 swoich salonów.

Tak samo, jak każdy Polak zna smak pierniczków od Kopernika, tak często wybieramy czekoladki Wedla. Firma otworzyła swój pierwszy lokal w Warszawie w 1851 roku. Złotymi zgłoskami w rozwoju rodzinnego biznesu zapisał się Jan Wedel, który w okresie międzywojennym rozwinął zarówno lokale, jak i ofertę, wprowadzając do sprzedaży słynne wedlowskie ptasie mleczko.

Po wielu zawirowaniach prawno-własnościowych, zakłady Wedel są częścią Lotte Group. Szacowano, że wartość transakcji przekroczyła imponującą kwotę miliarda złotych.

Stuletnich firm ci u nas dostatek

Dziś w Polsce - według bazy ALEO.com - mamy ponad trzy miliony firm. Gdyby zestawienie miało obejmować działalności, które zostały założone w XX wieku, to ich liczba byłaby tak duża, że zapewne trzeba by było tworzyć o nich osobny artykuł. W erze pozytywizmu zaczęło powstawać wiele marek, które są z nami obecne aż po dziś dzień. Naturalnie, w wyniku działań wojennych, wielu cenionych producentów ery międzywojnia straciło cały dobytek i już nigdy nie podniosło się ze zniszczeń. Swoje zrobił też PRL i przymusowa nacjonalizacja.

Przykłady firm, którym udało się przetrwać erę Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, to między innymi Ursus, który w 1918 roku zaprezentował pierwszy polski ciągnik, czy swarzędzka fabryka mebli. Piękne, setne urodziny już za pięć lat będzie świętować Polskie Radio, którego audycji i programów rozrywkowych także i dziś słuchają miliony osób. Zarówno w podróży, jak i w pracy i w domu.

Łączna ilość firm „made in Poland”, która już na dziś dzień przekroczyła wiek stu lat, to ponad 400 działalności w wielu różnych dziedzinach gospodarki.

Firmy polskie czy „z Polski”?

Oczywiście, można tu zadać pytanie o to, czy firmy, które powstały na ziemiach polskich po 1795 roku, można uznać za nasze, polskie. Pytanie nabiera szczególnego znaczenia z tego względu, że przecież od tego roku aż przez 123 lata takie państwo, jak Rzeczpospolita Polska nie pojawiało się na żadnej z map.

Wydaje się, że bez chwili zawahania można udzielić na to pytanie odpowiedzi twierdzącej. Polacy wciąż zamieszkiwali swoje ojczyste ziemie, które wchodziły w skład zaboru pruskiego, austro-węgierskiego i rosyjskiego, stanowiąc na nich większość etniczną. To właśnie te osoby, które bardzo często identyfikowały się jako Polacy, powoływali do życia te marki.

Właśnie z tego względu takie marki, jak Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec”, zakłady Wedla, fabrykę porcelany z Ćmielowa i Chodzieży, jak i dziesiątki innych firm można uznać za firmy, które nie tylko powstały na etnicznych ziemiach polskich, ale i za takie, którymi dzisiaj możemy się szczycić.