Beata Łukasiewicz, New Business and Analytics Manager z firmy Brand24, zauważa, że media społecznościowe przestały być miejscem udostępniania wyłącznie śmiesznych zdjęć, a stały się źródłem wartościowych treści, opinii na temat wybranych kategorii. „Przedsiębiorstwa są coraz bardziej świadome tego, że ich klienci pojawiają się w wielu miejscach i chętnie angażują się w dyskusje na ich temat; dlatego właśnie w internecie powinny skupiać obecnie swoje działania wizerunkowe” – dodaje. Internauci coraz bardziej dbają o swój sieciowy wizerunek, coraz uważniej dobierają i lajkują strony oraz treści. To z kolei powoduje, że w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej wartościowego i angażującego odbiorców contentu.

Klucz to zaangażowanie

Właśnie zaangażowanie odbiorcy powinno stać się słowem-kluczem i hasłem przewodnim kampanii content marketingowych na najbliższe miesiące i lata. Zaangażowanie oznacza interakcję i przywiązanie, a stąd już tylko krok do zbudowania zaufania i lojalności wobec marki. Wciąż jednak treści w social media o wiele łatwiej jest zalajkować niż podać dalej. Czy wina leży po stronie dostawców contentu, czy może braku zaangażowania odbiorców? A może powodem jest sama tematyka treści? Odpowiedzi na te pytania przynosi opublikowany niedawno raport firmy LeadBullet SA „Badanie widoczności serwisów contentowych w social media”. Dokładnie analizuje on obecność kilkudziesięciu czołowych serwisów na platformach społecznościowych, m.in. biorąc pod uwagę stosunek lajkowania zamieszczanych treści do dzielenia się nimi.

Najwyższe wskaźniki interakcji notują serwisy z kategorii „Rozrywka”. Na przykład serwis kwejk.pl osiągnął ponad 150 mln interakcji. Uzyskał też największy w tej grupie wynik share’ów – ponad 63 proc., przy jedynie 6,08 proc. lajków. Najpopularniejszy w tej grupie filmweb.pl, gdzie treści są tworzone przez samych internautów, zebrał mimo wszystko dość niski wskaźnik dzielenia się treścią (niecałe 23 proc.) w stosunku do lajkowania plasującego się na poziomie ponad 45 proc. Z kolei serwisy cda.pl oraz joemonster.org osiągnęły stosunkowo wysokie współczynniki dzielenia się (ponad 37 proc.), ale wciąż były one niższe niż indeksy lajków (odpowiednio 43,44 proc. oraz 41,37 proc.).

Dość wysokie indeksy share’ów zanotowano w przypadku serwisów związanych z treściami finansowymi i biznesowymi. Ta kategoria kojarzy się z contentem wysokiej jakości. Większość treści jest przez internautów przekazywana za pośrednictwem Facebooka. W grupie serwisów finansowych liderem dzielenia się treścią jest gofin.pl z wynikiem niemal 78,5 proc. Najniższy wskaźnik zaobserwowano na forbes.pl (ponad 16 proc. share’ów). Wśród serwisów stricte informacyjnych największą widoczność w sieciach społecznościowych osiągnęły wyborcza.pl, gazeta.pl oraz onet.pl. Treści najchętniej przekazywane dalej są zamieszczane w serwisach gazeta.pl (ponad 73 proc.) oraz wp.pl (niemal 58 proc.).

Internauci dzielą się informacjami z branży IT

Specjaliści komentujący raport zauważają, że jedną z kategorii tematycznych, których treściami chętniej dzielimy się niż tylko lajkujemy, są te z witryn poświęconych internetowi i nowym technologiom.

Jak zauważa Grzegorz Miecznikowski z firmy Prowly, media społecznościowe stały się swoistymi biurami obsługi klienta dla marek, a dla internautów – forum, na którym można zadać pytanie i szybciej niż przez telefon uzyskać pomoc techniczną. „Wskaźniki pokazują, że najchętniej udostępniamy dobre treści. W tym przodują chip.pl i Komputer Świat” – dodaje. Najwyższy wskaźnik dzielenia się zanotował chip.pl (ponad 71 proc.) wobec „jedynie” 11,78 proc. lajków. Wspomniany Komputer Świat zanotował dość niski, bo jedynie ponad 14-procentowy indeks share’ów przy ponad 45 proc. polubień.

Badania przeprowadzone wśród amerykańskich internautów potwierdzają, że ludzie dzielą się pozyskiwanymi informacjami głównie dlatego, że są one interesujące, ciekawe lub rozrywkowe. Ten powód podało jako główny 45 proc. osób, natomiast jako jeden z powodów – 72 proc. Chcąc zatem zbudować silną pozycję naszego serwisu w mediach społecznościowych i zachęcić odbiorców do interakcji, warto skupić się na tych trzech powodach. Ale jak pokazuje badanie, warto także dobierać odpowiednią treść do poszczególnych kategorii odbiorców.