Kim była Emilia Plater?

Emilia Plater po dziś dzień uznawana jest za prawdziwą legendę i narodową bohaterkę. Mimo bardzo młodego wieku wzięła udział w powstaniu listopadowym, wraz z przyjaciółką skrywając się pod męskimi mundurami.

Niektórzy historycy twierdzą, że jedyną motywacją Emilii Plater była  chęć zostania polską Joanną D'Arc, czyli symbolem walki o niepodległość.  Niezależnie od pobudek, z pewnością nie można odmówić jej samozaparcia i woli walki. Samodzielnie poprowadziła złożony z ochotników oddział i stoczyła kilka potyczek z Rosjanami, z których wyszła zwycięsko.

Emilia Plater nigdy nie wyszła za mąż. W historii istnieje wzmianka wyłącznie o tym, że odrzuciła zaloty rosyjskiego bogacza ze względu na swoje mocno patriotyczne poglądy. Nie ma natomiast informacji, czy pojawił się w jej życiu jakiś inny mężczyzna.

O Emilii Plater pisał również słynny polski wieszcz, Adam Mickiewicz. Stworzył wiersz "Śmierć pułkownika", który w całości poświęcony jest postaci Emilii Plater oraz jej dokonaniom.

Życie Emilii Plater

Emilia Plater urodziła się w 1806 roku w Wilnie. Kilka lat po tym wydarzeniu jej rodzice rozstali się. Mała Emilia pozostała przy matce i razem z nią zamieszkała w majątku Liksna, należącym do krewnych obu kobiet. To tutaj dziewczynka kształciła się z zakresu śpiewu, rysunku, literatury oraz historii. W wolnych chwilach oddawała się konnej jeździe, nauce fechtunku oraz treningom strzeleckim. W tych lekcjach towarzyszyli jej dwaj kuzyni, z którymi spędziła niemal całe swoje dzieciństwo.

Gdy była już nieco starsza, zainteresował się nią pewien bogaty, rosyjski inżynier. Emilia odrzuciła jednak jego zaloty, tłumacząc swoją decyzję pobudkami patriotycznymi. Niedługo potem, w 1830 roku zmarła jej matka. Młoda kobieta ciężko to przeżyła, ponieważ była bardzo mocno związana ze swoją rodzicielką. Bardzo możliwe, że pod wpływem tego wydarzenia zdecydowała się na wstąpienie do wojsk powstańczych.

Oczywiście Emilia Plater już wcześniej wykazywała zainteresowanie potyczkami i taktykami. Gdy usłyszała o planowanym powstaniu, rozpoczęła nawoływanie i zagrzewanie do walk. Samodzielnie opracowała nawet plan zdobycia Dyneburga, licząc na poparcie swoich krewnych oraz ich przyjaciół z tamtejszej szkoły adeptów. Ze względu na swoją płeć została jednak całkowicie zignorowana. Nie wpuszczono jej nawet na naradę, nie mogła więc przedstawić swojego planu i poddać go pod krytykę dowódców.