W poniedziałek tylko w prowincji Hubei zmarły 103 osoby, w całych Chinach łącznie – 108 osób. To „dzienny rekord” w dotychczasowych zmaganiach z wirusem.

Wciąż w szybkim tempie rośnie liczba zakażonych. We wtorkowy poranek oficjalne dane mówiły o 43 112 zakażonych osobach i 1018 zmarłych. Na szczęście rośnie też liczba pacjentów, u których leczenie poskutkowało. Na dziś cało ze starcia z koronawirusem wyszło 4 099 osób.

Interaktywna mapa zakażeń koronawirusem (fot. za Coronavirus 2019-nCoV Global Cases by Johns Hopkins CSSE)

 

Dłuższa inkubacja

Ostatnio pisaliśmy o szacunkach mówiących, że zbliża się szczyt zachorowań i wkrótce tendencja powinna się odwrócić, a liczba nowych zakażeń z dnia na dzień będzie maleć. Ale te szacunki mogą okazać się nieaktualne w obliczu nowych odkryć dotyczących okresu inkubacji wirusa z Wuhan.

Grupa chińskich naukowców w artykule opublikowanym na stronie medrxiv.org poinformowała, że u niektórych chorych odnotowali nawet 24-dniowy okres inkubacji wirusa. Jak podaje „The Independent” w badaniach uczestniczył m.in. dr Zhong Nanshan. To on w 2003 roku odkrył SARS. Pracował też jako doradca przy obecnym kryzysie epidemiologicznym.

Badacze swoje obserwacja oparli o dane dotyczące 1099 pacjentów z 31 prowincji Chin, u których potwierdzono zakażenie koronawirusem. Zgodnie z obserwacjami najczęstszymi objawami wirusa są gorączka (87,9 proc.) i kaszel (67,7 proc.), rzadziej pojawiały się biegunki.

Eksperci odkryli, że najczęściej objawy pojawiały się w ciągu 3 dni, ale zdarzały się też przypadki nawet 24-dniowej inkubacji wirusa.

Co ciekawe autorzy badania podali, że w aż 71,8 proc. zakażeń pacjenci nie mieli kontaktu z dzikimi zwierzętami, mogącymi roznosić wirusa, ani nie byli w Wuhan, co oznacza, że zarazili się od innych osób, które były w epicentrum koronawirusa.

 

Superroznosiciel z Wielkiej Brytanii

Światowe media obiegła też informacja o „superroznosicielu” wirusa. Okrzyknięto nim brytyjskiego biznesmena, który – oczywiście nieświadomie – mógł zainfekować koronawirusem nawet 11 osób z Francji, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

Mężczyzna sam zaraził się wirusem 2019-nCoV podczas wizyty w Singapurze. Zanim został zdiagnozowany w szpitalu w Brighton, spędzał urlop w Alpach we Francji. Do Londynu wrócił dopiero 28 stycznia.

Koronawirusem od biznesmena miało zarazić się m.in. czworo dorosłych Brytyjczyków i 9-letnie dziecko, przebywający we Francji; mężczyzna z Wielkiej Brytanii, który obecnie przebywa na Majorce (tam zdiagnozowano wirusa), oraz jego współobywatele w kraju, którzy – razem z superroznosicielem – przebywają w szpitalu.

Superroznosiciel to termin stosowany w odniesieniu do osoby, która zaraziła patogenem niewspółmiernie więcej osób, niż inni chorzy.