Wśród wszystkich dostępnych i stosowanych szczepionek na nowego koronawirusa Sputnik V wywoływał od początku spore kontrowersje. Brały się one z niezwykle szybkiego, nawet jak na warunki obecnej pandemii, wdrożenia programu immunizacji z pominięciem testów na większym gronie pacjentów.

Gdy w sierpniu Władimir Putin ogłosił narodowi, że „Rosja ma szczepionkę”, o bezpieczeństwie środka świadczyć miał fakt, że podać go miano córce prezydenta. Preparat stworzono w laboratoriach moskiewskiego Instytutu Epidemiologii i Mikrobiologii im. Gamaleya przy wsparciu ministerstwa obrony.

Sputnik V przeszedł kolejne fazy testów w tempie szybszym niż pozostałe trzy preparaty z Wielkiej Brytanii i USA, gdzie zaczęto pierwsze testy na ludziach na przełomie kwietnia i maja. Rosjanie testowali preparat na ludziach dwa miesiące i nie wyszli poza fazę II, zamykając swoje doświadczenia z ochotnikami na 76 osobach spośród których tylko 38 faktycznie dostało szczepionkę, a nie placebo.

Jako „produkt narodowy” sponsorowany z budżetu Sputnik V oferowany był wielu krajom. Szczególnie Indie domagały się przed złożeniem zamówienia dodatkowych danych z szerszych testów klinicznych. Z opóźnieniem, zaczęto więc badania na szerszą skalę.

Rosyjscy naukowcy przedstawiając w „Lancecie” wyniki z testu na 20 tys. osób i 91,6 proc. skutecznością stawiają Sputnika V w szeregu z środkami o potwierdzonej skuteczności od BioNTech/Pfizer, Oxford/AstraZeneca, Moderna czy Janssen. Szczepionka ta działa w podobny sposób, co preparaty wynalezione w Wielkiej Brytanii i Belgii (Janssen)

Twórcy szczepionki umieścili niegroźne fragmenty białka z koronawirusa w adenowirusie, relatywnie niegroźnym patogenie wywołującym przeziębienie. System immunologiczny w kontakcie z nim wytwarza przeciwciała do walki z ”przebierańcem”, które potem będą wytrenowane wobec prawdziwego SARS-CoV-2.

To co wyróżnia ten środek, to odmienna druga dawka podawana po 21 dniach po pierwszej. O ile celem każdej jest białko kolca (spike protein, broń wirusa którą przyczepia się do komórek, które chce zainfekować), to inne są wektory, czyli mechanizmy dostarczenia owych niegroźnych już fragmentów białek.

Szkolenie układu odpornościowego na dwóch różnych ma go w teorii jeszcze lepiej wyszkolić do walki z SARS-CoV-2 i zapewnić trwającą dłużej ochronę. Sputnik V może być przechowywany w zwykłych lodówkach, bo widełki temperatur jakich wymaga to 2 do 8 stopni C. Dzięki temu łatwiej go transportować i magazynować.

Według informacji z czasopisma „The Lancet” w czasie testu klinicznego III fazy nie zanotowano żadnych poważnych reakcji związanych z immunizacją. Wśród tych pojawiających się najczęstsze dotyczyły bolesności miejsca podania zastrzyku i lekki wzrost temperatury.

W tej chwili szczepionkę podano ok. 2 mln osobom na świecie, twierdzą Rosjanie. Poza zaszczepionymi obywatelami tego kraju immunizacja Sputnikiem V prowadzona jest w Argentynie, Wenezueli, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Iranie. Choć Rosjanie nie planują obecnie występować o prawo sprzedaży na rynku unijnym, Węgry kupiły Sputnika V.