Leki PrEP nazwane są inaczej profilaktyką przedekspozycyjną HIV. Przyjmowane przez zażywających codziennie kapsułki zawierają mieszankę leków na wirusa, która ma zadziałać w razie ryzykownego kontaktu seksualnego i uniemożliwić zakażenie. 

Nowe badanie, opublikowane w "Lancet HIV" podnosi kwestię wprowadzania takich leków w rozwijających się krajach, gdzie notuje się wysoką transmisję wirusa i jednocześnie nie działają tam programy edukacyjne wspierające bezpieczny seks oraz stosowanie prezerwatyw. 

W badaniu wzięło udział 17 tysięcy mężczyzn bi oraz homoseksualnych z Victorii oraz Nowej Południowej Walii. Między rokiem 2013 a 2017 odnotowano wśród należących do grupy niezarażonych HIV wzrost użycia pigułek z 2% do 24%. 

W tym samym czasie proporcja mężczyzn homo oraz bi niezakażonych HIV i używających prezerwatyw wzrosła z 1% do 16%. Jednak ogólny wynik daje inny obraz – w całości grupy użycie prezerwatyw spadło z 46% do 31%. 

To, co najbardziej niepokoi, to fakt, że liczba mężczyzn deklarujących w badaniu, że nie używa ani leków PrEP, ani prezerwatyw wzrosła z 30% do 39%. 

Eksperci przekonują, że wraz z wprowadzaniem do użytku w kolejnych krajach leków PrEP brakuje odpowiedniej edukacji dotyczącej prezerwatyw. Nie można jednak zupełnie winić leków i faktu ich istnienia za odchodzenie od prezerwatyw.

- Seks bez zabezpieczenia pojawia się w społeczności gejowskiej od około dekady – mówi dr. Michael Brady z brytyjskiego Terrence Higgins Trust – Notujemy wzrost zachorować na rzerzączkę oraz kiłę. Zaczął się on na długo przed lekarmi PrEP.

Lekarz przekonuje, że moda na leki PrEP jest tylko dodatkiem do groźnego zjawiska - seksu bez zabezpieczenia, które trwa od dłuższego czasu – chodzi o zmianę behawioralną społeczności. Leki nie są tutaj jedyną przyczyną. 

Deborah Gold z National Aids Trust dodaje, że badania pokazały sytuację jedynie w Australii. Widać jednak wszędzie zmniejszenie się strachu przed wirusem. 

- To co możemy powiedzieć to fakt, że wraz ze zmniejszaniem się kulturowego strachu przed HIV możemy się spodziewać spadku używania prezerwatyw – mówi – Rzeczywiście także w Wielkiej Brytanii ten odsetek spada jeszcze od czasów przed PrEP ponieważ ludzie przestali traktować HIV jako wyrok śmierci, a zakażeni korzystający z leków nie rozprzestrzeniają wirusa dalej. 

Dodaje jednak, że wciąż używanie prezerwatyw wśród społeczności homoseksualnej jest znacznie wyższe niż u hetero. Ocenia, że rosnące zainteresowanie PrEP to raczej forma aktywnego wzięcia odpowiedzialności za potencjalne ryzyko związane z wirusem HIV.

Źródło: The Guardian