NAJBARDZIEJ TAJEMNICZY MANUSKRYPT ŚWIATA

Manuskrypt Wojnicza to średniowieczna księga powstała między 1404 a 1438 rokiem. Przed zastosowaniem metody datowania radiowęglowego jego autorstwo przypisywano m.in. filozofowi Rogerowi Baconowi, alchemikowi Edwardowi Kelleyowi i okultyście Johnowi Dee. Do dnia dzisiejszego przetrwało 120 kart manuskryptu, zawierających skomplikowane rysunki i zapisanych tajemniczym pismem. W 1912 roku manuskrypt odkrył Michał Wojnicz , znany też jako Wilfried M. Voynich – polsko-amerykański bibliofil i antykwariusz.

Mimo wielu prób podjętych zarówno przez kryptologów, jak i amatorów, nikomu nie udało się rozszyfrować nawet krótkiego fragmentu Manuskryptu Wojnicza. Niektórzy badacze stwierdzili wręcz, że został on spreparowany, a język, w którym go napisano, to niezawierający żadnego przekazu zestaw przypadkowych znaków. Takiej teorii przeczą ustalenia Marcelo Montemurro i Damiana Zanette z Uniwersytetu w Manchesterze. Dokonana przez nich analiza statystyczna wykazała, że w tekście Manuskryptu występują te same schematy, na których opierają się języki naturalne. Oznacza to, że oprawiony w skórę tom może jednak zawierać jakiś do tej pory niezrozumiały przekaz.

Tomasz Augustyniak: Nikomu nie udało się dotąd odczytać Manuskryptu Wojnicza. Czyżby do jego zapisania użyto kodu nie do złamania?

Marcelo Montemurro: Przeczy temu fakt, że słowa w tej książce zachowują się zgodnie z tak zwanym rozkładem Zipfa. Zakłada on, że między częstotliwością występowania poszczególnych słów w języku zachodzi pewna relacja matematyczna. Jest obecna we wszystkich językach świata, również w tym, w którym napisano Manuskrypt Wojnicza.

T.A.: Zaraz, zaraz. Manuskrypt Wojnicza jest więc językiem, a nie, jak twierdzi wielu uczonych, sfabrykowanym bełkotem?

M.M.: Jest językiem i potwierdzają to nasze analizy – statystyka występowania słów w Manuskrypcie Wojnicza wygląda dokładnie tak jak w dzisiejszych książkach i gazetach. Jeśli tekst z Manuskryptu Wojnicza miałby być sfabrykowany, to dlaczego zachowuje regułę Zipfa? W XV wieku nie dałoby się tak sfałszować tekstu, bo nikt wtedy o Zipfie nie słyszał.

T.A.: A nie da się skutecznie zakodować jakiegoś tekstu w taki sposób, żeby to, co uzyskamy, nadal przypominało język? To tłumaczyłoby sens powstania tego Manuskryptu.

M.M.: Kiedy kodujemy tekst, niszczymy przy okazji statystyczną strukturę języka, a tekst przestaje być zgodny z rozkładem Zipfa. Raczej przychylałbym się więc do opinii amerykańskiego kryptologa Williama F. Friedmana, że autor Manuskryptu próbował stworzyć nowy system komunikacji. Manuskrypt Wojnicza to sztuczny język albo zapis nieudanej próby stworzenia takiego języka.