Institute for Fiscal Studies (IFS) i University College London (UCL) przeprowadziły ankietę wśród 3500 rodzin.

Wyniki pokazują, że w domach, w których są pracujący matka i ojciec, to kobieta wykonuje więcej obowiązków i spędza więcej czasu z dziećmi. Matki były w stanie wykonywać tylko godzinę nieprzerwanej pracy, na każde trzy godziny nieprzerwanej pracy ojców – przy takim samym wymiarze i warunkach pracy zawodowej obojga.

Podobna sytuacja, kiedy kobieta brała na siebie większy ciężar dbałości o dom i rodzinę, dotyczył też rodzin, w których oboje rodzice mieli problemy z pracą lub byli bezrobotni.

– Jedyny zbiór gospodarstw domowych, w których matki i ojcowie dzielą w równym stopniu opiekę nad dziećmi i prace domowe, to te, w których oboje rodzice pracowali wcześniej, ale ojciec przestał teraz pracować zarobkowo, podczas gdy matka nadal pracuje – powiedziała BBC Lucy Kraftman, ekonomistka z IFS.

Podkreśliła, że podział obowiązków jest zbliżony, mimo że matka wciąż pracuje zawodowo poświęcając na to średnio pięć godzin dziennie.

 

Od pierwszych miesięcy

Paula Sheridan, coach z firmy Unwrapping Potential zajmującej się wsparciem kobiet pracujących zawodowo, mówi, że jej klientki praktycznie zawsze deklarują, że to one planują posiłki, plan tygodnia lub miesiąca i pobierają materiały edukacyjne dla dzieci. A przy tym wykonują dziesiątki innych mniejszych zadań.

Jedna z jej klientek w wypowiedzi dla mediów przyznała: „Mój partner jest bezrobotny, a mimo to moje rozmowy telefoniczne z pracy są przerywane przez dzieci, zadające najrozmaitsze pytania, podczas gdy tata ogląda Netflixa”.

Sheridan uważa, że ​​luka w podziale obowiązków domowych i podejściu do ich wykonywania tworzy się w pierwszych miesiącach życia dziecka, kiedy matka korzysta z urlopu macierzyńskiego i – często metodą prób i błędów – przejmuje opiekę nad dzieckiem.

Tylko 2 proc. młodych rodziców dzieli swoje prawo do urlopu rodzicielskiego. Zazwyczaj całość urlopu wykorzystuje kobieta. Sheridan mówi, że ojcowie nie pilnują np. godzin przygotowywania posiłków, wizyt u lekarzy, czy spacerów, bo nigdy dotąd nie musieli się tym zajmować, więc nie zdają sobie sprawy z takiej konieczności.

 

Kropla nadziei

Sonya Krutikova z IFS wskazuje, że w wynikach badań pojawia się też odrobina pozytywów i nadzieja na bardziej równy podział prac domowych w przyszłości.

Okazało się bowiem, że w czasie przymusowej izolacji pozostający w domach ojcowie spędzali z dziećmi dwa razy więcej czasu, niż wcześniej.

– Może to spowodować zmiany w postawach ojców, matek, dzieci i pracodawców w kwestii roli ojców w zaspokajaniu potrzeb rodzinnych w zakresie opieki nad dziećmi czy prac domowych – ocenia Krutikova.

Choć ten aspekt to zaledwie kropla w morzu potrzeb obejmujących m.in. systemowe rozwiązania dążące do zrównania praw i obowiązków obojga rodziców. Jednym z rozwiązań może być – rozważany przez Komisję Europejską – obowiązkowy urlop ojcowski, który nie mógłby przejść na matkę.