RAZ A DOBRZE

Powyższe trudności bledną wobec poświęcenia, do jakiego zdolna jest ośmiornica olbrzymia. Jest to gatunek semelparyczny, czyli taki, który rozmnaża się tylko raz w życiu. Ośmiornica składa nawet kilkaset tysięcy jaj i przez pół roku, aż do wyklucia młodych, nie opuszcza ich ani na krok, nawet po to, żeby coś zjeść. Poświęca się swojemu potomstwu całkowicie – chroni jaja przed drapieżnikami,
czyści je z alg, wachluje je, żeby zapewnić dostateczny przepływ tlenu, a po wylęgnięciu się potomstwa – umiera. Kalifornijscy naukowcy Bruce Robison, Brad Seibel i Jeffrey Drazen opisali przypadek ośmiorniczej mamy z gatunku Graneledone boreopacifica, którą zaobserwowali w 2007 r. na głębokości 1400 metrów. Podczas pierwszego spotkania naukowcy zauważyli, że samica
dopiero co złożyła ok. 150 jaj (ten gatunek nie jest tak płodny jak ośmiornice olbrzymie).

Podczas kolejnych 18 wizyt, które naukowcy jej złożyli – wciąż tkwiła w tym samym miejscu. Warowała przy swoich jajach ponad cztery i pół roku! Podczas tego rekordowo długiego wylęgu najprawdopodobniej pościła: kamery zarejestrowały jej zainteresowanie krabami i krewetkami (smacznym kąskiem dla głodnej ośmiornicy) tylko w kontekście odganiania ich od swoich cennych jajeczek. Taka mama mięczakiem jest tylko z nazwy!

Joanna Bagniewska – doktor zoologii, związana z Uniwersytetem Oksfordzkim oraz z Brunel University London