Przebiegły wirus

W swojej pracy zespół wykorzystał również perspektywę ewolucyjną, aby zbadać, w jaki sposób wirus ewoluował, aby nas zaatakować, a także przyjrzeć się strategiom, które możemy i powinniśmy zastosować, aby z nim walczyć. Zdaniem naukowców znaczna część naszej nieadekwatnej reakcji na globalny kryzys zdrowotny jest wynikiem ewolucji ludzkości – zarówno genetycznej, jak i społecznej.

Uważają, że prowadzi to do „ewolucyjnych niedopasowań” do obecnych okoliczności. Za przykład podają Amerykanów, którzy cenią indywidualność i umiejętność kwestionowania autorytetu. – Ta kombinacja nie działa szczególnie dobrze w przypadku pandemii. Ten wirus obnaża nas i nasze słabości – ocenił autor artykułu i psycholog Benjamin Seitz z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Za groźne uznali także myślenie grupowe, które prowadzi do powszechnej dezinformacji i nieufności do ekspertów.

Profesor Haselton uważa, że nowy koronawirus jest „przebiegły”: SARS-CoV-2 podlega ewolucyjnej presji, aby manipulować zachowaniem i fizjologią swoich gospodarzy w taki sposób, aby zapewnić jego transmisję i dalsze istnienie – piszą autorzy.

Wirus SARS-CoV-2 ma zdolność zarażania nas poprzez kontakt z innymi, zwłaszcza z bliskimi, którzy wydają się zdrowi. Naukowcy sugerują, że koronawirus może zmieniać naszą tkankę nerwową, aby wpływać na nasze zachowanie. Na przykład poprzez tłumienie złych uczuć i wzmacnianie impulsów społecznych w szczycie zakaźnym, zanim pojawią się objawy. W ten sposób osoby niedawno zarażone byłyby bardziej narażone na kontakt z innymi i rozprzestrzenianie wirusa, zanim zdałyby sobie sprawę, że się nim zaraziły.

Polityka nakazująca nam izolację i dystans głęboko wpływa na nasze rodziny, życie zawodowe, relacje i role płciowe, jednak pozwala uchronić tysiące kolejnych osób przed zakażeniem i chorobą. - podkreślają naukowcy. Dodają, że lepsze zrozumienie behawioralnych, rozwojowych i psychologicznych skutków SARS-CoV-2 umożliwi nam skuteczniejszą walkę z pandemią oraz z jej długotrwałymi skutkami.