Coraz trudniej dziś o nowe, niezbadane jeszcze przez naukowców gatunki lądowych istot żywych. Ale są jeszcze dna mórz i oceanów – najsłabiej poznane przez człowieka miejsca na naszej planecie. I właśnie tam badacze szukają teraz nowych leczniczych związków chemicznych.

Oceany pokrywają ponad 70 proc. powierzchni naszej planety, ale na razie udało nam się zbadać jedynie 5 proc. dna morskiego. Ogromna różnorodność biologiczna podwodnych ekosystemów sprawia, że są one dziś jednymi z najintensywniej badanych miejsc na Ziemi.

 

Przeszczep z koralowca

Pierwszym celem naukowców poszukujących nowych lekarstw są rafy koralowe. Badacze z kalifornijskiego Instytutu Oceanografii Scrippsa uważają, że to prawdziwe skarbnice nieznanych nauce związków chemicznych. Żyjące tam osiadłe zwierzęta zaliczane do bezkręgowców wytworzyły mechanizmy obronne, dzięki którym – nie mając kolców, pancerzy czy muszli – mogą chronić się przed drapieżnikami.

Przykładem takich stworzeń są żachwy. Żyją najczęściej w płytkich przybrzeżnych wodach. Ich ciała przypominają kształtem sakiewki, a pożywienie uzyskują, filtrując wodę. Gatunek żachwy zwany Ecteinascidia turbinata żyje w symbiozie z bakteriami Candidatus Endoecteinascidia frumentensis. Te mikroby wytwarzają substancję zwaną trabektedyną, która przykleja się do DNA komórek rakowych i uszkadza je. W ten sposób zatrzymuje rozwój nowotworu. Trabektedyna była znana już pod koniec lat 60. XX wieku, ale dopiero w 1996 r. zespołowi profesora Eliasa Coreya, noblisty w dziedzinie chemii, udało się uzyskać jej syntetyczną wersję. Dziś stosowana jest w walce z różnymi rodzajami nowotworów.

Należą do nich m.in. mięsak tkanek miękkich oraz rak jajników. Trwają też badania nad zastosowaniem trabektedyny w leczeniu raka piersi oraz prostaty.

Ciekawe z naukowego punktu widzenia substancje produkują także gąbki. To prymitywne wodne zwierzęta, które bronią się przed drapieżnikami za pomocą silnych toksyn. Jedną z nich jest kortystatyna A, uzyskana z australijskiej gąbki Corticium simplex. Naukowcy z Harvardu, kierowani przez prof. Mathew Shaira wyprodukowali syntetyczną wersję tego związku. Okazało się, że bardzo skutecznie spowalnia wzrost komórek nowotworowych w chorobach takich jak białaczka. Również spongotymidyna i spongourydyna, znalezione w organizmie karaibskiej gąbki Tectitethya crypta, potrafią skutecznie hamować wzrost komórek rakowych. Lek o nazwie erybulina, wykorzystywany już w terapii raka piersi, powstał z kolei dzięki gąbce Halichondria okadai, żyjącej u wybrzeży Japonii. „Gąbkowy” rodowód mają też azydotymidyna (AZT), stosowana u osób zainfekowanych HIV, oraz środek na opryszczkę o nazwie acyklowir (można go kupić bez recepty w formie maści, kremu czy żelu).