„Zamierzam położyć kres zachorowaniom na odrę” – powiedział Jens Spahn w rozmowie z „Bild am Sonntag”. „Każdy, kto idzie do przedszkola czy szkoły, musi być zaszczepiony przeciw odrze. Rodzice muszą mieć pewność, że ich dzieci nie będą zagrożone. A kto nie zaszczepi dziecka zostanie ukarany finansowo”. 

Jeżeli Spahnowi uda się uzyskać poparcie Angeli Merkel, reszty CDU i sojuszników z SPD, ustawa zostanie przyjęta w tym roku. Wtedy nowe regulacje weszłyby w życie 1 marca 2022 roku. Wcześniej, bo w 2020 roku rodzice będą musieli przedstawić dowód szczepienia lub dokumenty poświadczające, że ze względu na stan zdrowia dziecka szczepienie było niemożliwe – informuje „The Guardian”.

Zaledwie dzień wcześniej odpowiednik  Spahna w Wielkiej Brytanii – Matt Hancock oświadczył, że antyszczepionkowcy „są głęboko nieodpowiedzialni i mają krew na rękach”. 

Wniosek niemieckiego ministra ma związek z dramatycznym wzrostem zachorowań na odrę u naszego zachodniego sąsiada. Z danych Instytutu Roberta Kocha (federalnej agencji kontroli chorób zakaźnych) wynika, że tylko w ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku zarejestrowano rekordowo dużo, bo aż 170 nowych przypadków zachorowań. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na całym świecie liczba zachorowań na odrę skoczyła o 300 proc. Oficjalne dane mówią obecnie o 112 163 przypadkach. „Gwałtowny skok liczby chorych jest widoczny nawet w krajach o dość dobrym poziomie szczepień, jak na przykład USA. Choroba rozprzestrzenia się jednak wśród grup niezaszczepionych” – podkreśla WHO w oficjalnym komunikacie.

W Niemczech wyszczepialność   przeciw odrze (czyli odsetek zaszczepionej populacji) wynosi ok. 93 proc. Według WHO ochronę populacyjną daje dopiero 95 proc. zaszczepionych osób. W niektórych landach Niemiec (np. w Badenii-Wirtembergii) wyszczepialność spadła już poniżej 90 proc. Z informacji Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wynika zaś, że w 2017 roku tylko w Szwecji, na Węgrzech, Słowacji i w Portugalii co najmniej 95 procent dzieci otrzymało niezbędne dwie szczepionki przeciwko odrze. Na szarym końcu znalazły się natomiast Francja, Austria, Rumunia, Grecja i Malta, które w 2017 roku przy drugiej szczepionce przeciwko odrze nie przekroczyły wskaźnika 85 proc. Pozostałe kraje Wspólnoty zgłosiły wskaźniki między 85 a 94 proc. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny (NIZP-PZH) podał, że w Polsce wyszczepialność przeciwko odrze również spadła poniżej 95 proc.

Według danych UNICEF w 2017 roku odra zabiła 110 tys. osób. To o ponad jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Jedną z głównych przyczyn tego zjawiska jest nieufność rodziców do systemu szczepień ochronnych w krajach zamożnych oraz niedostępność szczepionek w krajach ubogich.