Nowa premier Finlandii chce 4-dniowego tygodnia pracy

Finlandia od lat znajduje się w czołówce krajów przyjaznych pracownikom, a zaczęło się to w 1996 roku od ustawy, która umożliwiła ludziom pracowanie według własnego rytmu, pod warunkiem, że zaczną nie wcześniej niż 3 godziny przed i nie później niż 3 godziny po czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Wygląda na to, że nowa premier Sanna Marin podniesie tę poprzeczkę jeszcze wyżej.

Marin, która jest najmłodszą  na świecie osobą piastującą stanowisko premiera, chce wprowadzić 4-dniowy tydzień pracy w systemie 6 dni roboczych. Swój pomysł argumentuje tym, że polityka ta pozwoli ludziom spędzać więcej czasu z rodzinami.

“Uważam, że ludzie zasługują na to, by spędzać więcej czasu ze swoimi rodzinami i bliskimi, pielęgnować swoje hobby i inne aspekty życia, takie jak kultura. To może być dla nas kolejny krok w życiu zawodowym” – powiedziała.

Finlandia nie jest jedynym krajem, który dostrzegł potencjał w skróceniu czasu pracy. Sąsiadująca jej Szwecja już kilka lat temu wprowadziła 6-godzinny dzień pracy, Nowa Zelandia pracuje 4 dni w tygodniu od 2018 roku, Francja w 2000 roku zmniejszyła tygodniową ilość godzin pracujących z 39 do 35, a Brytyjska Partia Pracy podczas wyborów obiecywała, że jeśli wygra, zarządzi 32 godziny pracy w tygodniu, jednak Brytyjczycy nie mieli okazji się o tym, przekonać, bo ostatecznie nie została wybrana.

Ostatnio również wiele firm na całym świecie prowadzi swoje własne eksperymenty dotyczące wpływu czasu w pracy na skuteczność pracowników. Perpetual Guardian, mała nowozelandzka firma, która pomaga klientom zarządzać nieruchomościami, wprowadziła czterodniowy tydzień pracy jeszcze przed formalnym przyjęciem tej polityki w całym kraju. Irlandzka firma rekrutacyjna o nazwie ICE Group  również przerzuciła się na czterodniowy tydzień pracy, a jej zarząd stwierdził, że dzięki temu pracownicy robią mniej przerw i rzadziej sprawdzają media społecznościowe. Japoński oddział Microsoft również wdrożył czterodniowy tydzień pracy latem 2019 roku, a po kilku miesiącach firma poinformowała, że pracownicy są o 40% bardziej produktywni.