Marin, która jest najmłodszą  na świecie osobą piastującą stanowisko premiera, chce wprowadzić 4-dniowy tydzień pracy w systemie 6 dni roboczych. Swój pomysł argumentuje tym, że polityka ta pozwoli ludziom spędzać więcej czasu z rodzinami.

"Uważam, że ludzie zasługują na to, by spędzać więcej czasu ze swoimi rodzinami i bliskimi, pielęgnować swoje hobby i inne aspekty życia, takie jak kultura. To może być dla nas kolejny krok w życiu zawodowym" – powiedziała.

Finlandia nie jest jedynym krajem, który dostrzegł potencjał w skróceniu czasu pracy. Sąsiadująca jej Szwecja już kilka lat temu wprowadziła 6-godzinny dzień pracy, Nowa Zelandia pracuje 4 dni w tygodniu od 2018 roku, Francja w 2000 roku zmniejszyła tygodniową ilość godzin pracujących z 39 do 35, a Brytyjska Partia Pracy podczas wyborów obiecywała, że jeśli wygra, zarządzi 32 godziny pracy w tygodniu, jednak Brytyjczycy nie mieli okazji się o tym, przekonać, bo ostatecznie nie została wybrana.

Ostatnio również wiele firm na całym świecie prowadzi swoje własne eksperymenty dotyczące wpływu czasu w pracy na skuteczność pracowników. Perpetual Guardian, mała nowozelandzka firma, która pomaga klientom zarządzać nieruchomościami, wprowadziła czterodniowy tydzień pracy jeszcze przed formalnym przyjęciem tej polityki w całym kraju. Irlandzka firma rekrutacyjna o nazwie ICE Group  również przerzuciła się na czterodniowy tydzień pracy, a jej zarząd stwierdził, że dzięki temu pracownicy robią mniej przerw i rzadziej sprawdzają media społecznościowe. Japoński oddział Microsoft również wdrożył czterodniowy tydzień pracy latem 2019 roku, a po kilku miesiącach firma poinformowała, że pracownicy są o 40% bardziej produktywni.