Jeszcze kilkanaście lat temu Maluchy można było spotkać na drogach. Dziś to zdecydowanie rzadki widok, a pozostałe „przy życiu” Małe Fiaty często pozostają w rękach kolekcjonerów i prawdziwych pasjonatów motoryzacji.

Nic dziwnego, bo produkcję kultowego w Polsce Malucha zakończono 22 września 2000. Zwieńczeniem historii modelu była limitowana seria Happy End, licząca 1000 egzemplarzy – po 500 w kolorze czerwonym i żółtym – sygnowanych kolejnymi numerami. Ostatni egzemplarz – żółty – trafił do muzeum Fiata w Turynie.

Ale może się okazać, że rok 2000 nie był końcem historii Malucha, a jedynie początkiem dłuższej przerwy. Ma-De Studio zaprezentowało właśnie wizualizację jego nowej wersji – Fiata 126 Vision.

– Zdecydowaliśmy się zachować, przyjmując nową interpretację, kontur i pewne niepowtarzalne elementy stylistyczne, takie jak zwężający się dach z tyłu i kwadratowe reflektory zdominowane przez charakterystyczną linię dookoła pojazdu – tak o nowym projekcie opowiada Andrea Della Vecchia, autor wizualizacji, w rozmowie z „Auto Światem”.

Vecchia pracował przy projekcie ze swoim asystentem Giuseppe Cafarellim. W rozmowie z dziennikarzami przyznał, że postanowił odświeżyć Malucha ze względów sentymentalnych, bowiem Fiatem 126 jeździła jego ciotka. Był to też pierwszy samochód, który sam miał okazję prowadzić.

Projektant przyznaje, że starał się zachować jak najwięcej z oryginalnego Malucha, z którym wiążą go miłe wspomnienia.

Nowy Maluch, tak jak jego poprzednik, mógłby zabrać na pokład cztery osoby. Zgodnie z nowym projektem wciąż miałby należeć do małych, poręcznych i tanich modeli miejskich. Największa różnica to oczywiście napęd – Fiat 126 Vision miałby być w pełni elektryczny.

Firma Fiat ma już w swoim portfolio dwie hybrydy – 500 oraz Pandę, a wkrótce na drogi ma wyjechać Fiat 500 z napędem wyłącznie elektrycznym. Czy kolejny w tym gronie miałby być ukochany przez Polaków „Maluch”? Serwis Moto.pl zwraca uwagę, że byłaby ku temu doskonała okazja, bo w 2025 roku marka kończy 126 lat.

Na razie Fiat nie komentuje rewelacji, jakie wzbudził wśród fanów motoryzacji nowy projekt. Nie ma też żadnych danych technicznych, które mogłyby dać nam nadzieję, że trwają jakiekolwiek prace nad wcieleniem go w życie. Pozostaje trzymać kciuki.