Poziomy wirusa w organizmach zakażonych były tak niskie, że praktycznie nie udawało się ich wykryć. „Niewykrywalny równa się niezakaźny” - przekonują eksperci podpisani pod wynikami badania.

Dokładnie 972 badane pary mężczyzn, gdzie jeden z partnerów był zakażony HIV i przyjmował terapię antyretrowirusową, a drugi był zdrowy. W okresie badań nie zanotowano żadnych przypadków przeniesienia się wirusa między partnerami. Co więcej, naukowcy przekonują, że dzięki skuteczności terapii udało się zapobiec około 472 przypadkom dużego prawdopodobieństwa zakażenia. Według wyliczeń podanych w badaniu pary uprawiały regularny seks analny bez zabezpieczenia 76 088 razy. 15 mężczyzn w trakcie czasu badania zaraziło się wirusem, jednak żaden z nich nie otrzymał go od swojego głównego partnera.

- Nasze ustalenia dostarczają dowodów, że ryzyko zakażenia wirusem HIV przez seks analny w trakcie obniżania poziomu wirusa jest praktycznie zerowe – chwalą się autorzy badania. Jego główna autorka, profesor Alison Rodger z University College London przekonuje, że choć seks analny jest uważany za najbardziej ryzykowny pod względem możliwości zakaźnych wirusem HIV homoseksualni mężczyźni mogą czuć się bezpiecznie.

- To mocna wiadomość, która może pomóc zakończyć pandemię HIV dzięki zapobieganiu jego przekazywaniu oraz stygmatyzacji, z którą spotykają się osoby chore – dodaje. Badaczka wystosowała jednocześnie apel do wszystkich chorych by zadbali o swój dostęp do odpowiedniej terapii oraz regularnie się badały.

- To ogromna ulga. Fakt, że nie mogę przekazać wirusa dalej dodaje mi pewności siebie – mówi dwudziestosześcioletni Matt Stokes, który w 2016 roku został zdiagnozowany jako nosiciel HIV. Testy pokazały, że obecnie wirus w jego ciele jest niewykrywalny od trzech miesięcy.

- W społeczności gejów, oraz wśród moich przyjaciół wiele się zmieniło w ciągu ostatnich lat. Na przykład można wpisać w aplikacji Grindr (aplikacja randkowa dla osób homoseksualnych – przyp. red.) „niewykrywalny” - tłumaczy – Jednak czeka nas daleka droga zanim ludzie zrozumieją co to oznacza. Część nie chce w to uwierzyć, irracjonalnie boją się, że może to nie być prawda.

Zaznacza także, że dużo dobrej roboty w zakresie edukacji na ten temat robią organizacje charytatywne, które wspierają komunikację i zmieniają postrzeganie seksu. Poziom niewykrywalności wirusa to mniej niż 200 jego egzemplarzy na mililitr krwi. Taką granicę większość osób uzyskuje stosując codziennie leki przeciwko HIV przez sześć miesięcy.

Na czym polega terapia antyretrowirusowa?

To przede wszystkim przyjmowanie kombinacji lekarstw, które hamują mnożenie się wirusa w danym organizmie. Terapia nie jest w stanie usunąć HIV z danego człowieka, jednak potrafi zmniejszyć jego ilość do stanu niewykrywalności. Najczęściej dawkę leku bierze się raz dziennie, niektórzy przyjmują do czterech różnych środków w zależności od specyfiki własnego zdrowia.
W przypadku zdiagnozowania obecności wirusa HIV dana osoba powinna natychmiast zacząć się starać o rozpoczęcie terapii.

- Badanie dało nam ogromną pewność by mówić, że wiele ludzie z wirusem HIV pozostający na efektywnej terapii nie mogą przekazywać go dalej swoim seksualnym partnerom – podsumowuje dr Michael Brady z Terrence Higgins Trust.