71-letni Ozzy Osbourne o chorobie pierwszy raz opowiedział w programie „Good Morning America”, gdzie pojawił się razem z żoną. O jego problemach zdrowotnych głośno zrobiło się w minionym roku, gdy został zmuszony do odwołania planowanych koncertów ze względu na złe samopoczucie.

– Miałem ostatni występ sylwestrowy. Później doznałem poważnego upadku i musiałem przejść operację szyi, co doprowadziło do uszkodzenia wszystkich nerwów - relacjonował Ozzy Osbourne w programie.

Założyciel legendarnego Black Sabbath usłyszał diagnozę po operacji, w lutym 2019 roku. Żona Ozzy’ego przyznaje, że Parkinson to nie wyrok, ale znacznie wpływa na nerwy w ciele i przyczynia się do gwałtownych zmian stanu zdrowia i kondycji fizycznej.

 

Zaczyna się przed narodzinami?

W większości przypadków choroba dotyka osoby po 50 roku życia, średni wiek chorych to 58 lat. Zdarza się jednak, że pierwsze symptomy można zaobserwować już u osób po 40. roku życia, a wśród chorych są nawet 20-latkowie. Tym szczególnym przypadkom – nielicznym, bo w całych Stanach Zjednoczonych to od 6 tys. do 12 tys. osób – postanowili przyjrzeć się badacze z Cedars-Sinai Medical Center w Kalifornii.

Naukowcy prześledzili wstecz „życie” komórek mózgowych u osób, które wcześnie zachorowały na Parkinsona. Chodzi o zdeformowane lub zniszczone neurony dopaminy, odpowiedzialne za pojawienie się choroby. Neurony te w odpowiednich warunkach wydzielają dopaminę, która odpowiada za transmisję sygnałów między istotą czarną a ciałem prążkowanym w kresomózgowiu. Sygnały te odpowiadają za zależną od naszej woli pracę mięśni i koordynację ruchową.

Eksperci odkryli, że badane komórki były nieprawidłowe już na etapie embrionalnym. Wyniki analizy wskazują, że osoby, które stosunkowo wcześnie wykazują pierwsze objawy Parkinsona, prawdopodobnie przyszły na świat z już uszkodzonymi czy zdeformowanymi komórkami, co pozostawało niewykryte aż do czasu pojawienia się pierwszych symptomów.

– Te nowe ekscytujące badania dają nadzieję, że pewnego dnia będziemy w stanie wykryć i podjąć wczesne działania w celu zapobiegania tej chorobie u osób z grupy ryzyka – komentuje dr Michele Tagliati, współautor badań.

 

Pierwsze testy leków

W badaniu naukowcy wygenerowali specjalne komórki macierzyste – znane jako indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste – z komórek pacjentów, u których wykryto Parkinsona w młodym wieku. Komórki te są w stanie wytworzyć dowolny typ komórki ludzkiego ciała, genetycznie identyczny z komórkami pacjentami.

Badacze wykorzystali więc stworzone komórki macierzyste do wytworzenia neuronów dopaminy, a te poddali szczegółowej analizie.

Zaobserwowali dwie kluczowe nieprawidłowości. Po pierwsze – duże nagromadzenie alfa-synukleiny (niskocząsteczkowego białka cytozolowego, biorącego udział w hamowaniu syntezy dopaminy), a po drugie – nieprawidłowo działające lizosomy (struktury komórkowe odpowiedzialne za rozkładanie uszkodzonych, zdeformowanych nadmiarowych lub niepożądanych białek).

Zespół rozpoczął też testy leków, które mogłyby odwrócić zaobserwowane nieprawidłowości. Odkryli, że jedne z leków – PEP005 – zatwierdzony przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków, pozwolił obniżyć poziom alfa-synukleiny zarówno w wyhodowanych w laboratorium neuronach dopaminy, jak i u myszy, którym podano lek.

Naukowcy zapowiadają dalsze badania nad ewentualnym zastosowaniem leku u osób z grupy ryzyka.