Zbliżają się Walentynki – niełatwy czas dla wielu singli. Okazuje się jednak, że „samotni”, ale posiadający psy, niezbyt się tym przejmują. Badanie przeprowadzone przez Kennel Club wykazało, że prawie co piąta osoba wolałaby mieć psa niż być w związku.

Prawie połowa badanych stwierdziła, że są tak przywiązani do swojego zwierzaka, ponieważ „psy nie zawodzą” w taki sposób, jak inni ludzie.

Z kolei jedna czwarta ankietowanych oceniła, że dzięki posiadaniu czworonoga, nie martwi ich brak drugiej połówki.

Chociaż pies nie kupi ci róż i nie zabierze na romantyczną kolację, to potrafi ofiarować bezwarunkową miłością, której – jak twierdzą ankietowani – często trudno szukać u innych ludzi.

W badaniu zapytano 2612 właścicieli psów o ich przemyślenia na temat miłości. Być może wyniki ankiet nie są zaskakujące dla opiekunów czworonogów. W końcu nie od dziś uważa się, że pies jest najwierniejszym i najbadziej lojalnym przyjacielem człowieka.

 

Pies zamiast związku

Bill Lambert, rzecznik Kennel Club, komentując wyniki badań stwierdził – Wydaje się, że rośnie liczba miłośników psów, którzy woleliby dzielić swoje życie z czworonożnym przyjacielem zamiast z człowiekiem. Może to wynikać z licznych korzyści wynikających z posiadania psa.

– Psy pomagają właścicielom odprężyć się, czy to podczas codziennego spaceru na świeżym powietrzu, czy podczas przytulania na kanapie. Mogą również być świetnymi słuchaczami, pomagać swoim właścicielom w walce ze stresem i przyczyniać się do poprawy zdrowia i sprawności swoich dwunożnych odpowiedników – podkreśla Lambert.

Niemniej na szczęście dla tych właścicieli psów, którzy wciąż szukają miłości, badania sugerują, że zwierzę może w tym pomóc. Ponad jedna piąta ankietowanych przyznała, że zostali zaproszeni na randkę lub znaleźli miłość na spacerze z psem. Beagle, springer spaniele i owczarki niemieckie wydają się najlepiej przyciągać potencjalnych partnerów.

Także osoby, które były opiekunami golden retrieverów i corgi często twierdzili, że ich zwierzaki pomogły im odnaleźć miłość.

Spośród osób biorących udział w ankiecie 21 procent stwierdziło, że częściej spotyka się z kimś, kto również ma psa.

 

Pies to najlepsza randka

Legenda Hollywood, Glenn Close, zabrała ze sobą swojego psa Pipa na galę wręczenia Oscarów w zeszłym roku, mówiąc, że to „najlepsza randka, jaką może mieć dziewczyna”.

Komiczka Miranda Hart i kierowca wyścigowy Lewis Hamilton pojechali na wakacje ze swoimi psami, a aktor Ryan Gosling zabrał czworonożną przyjaciółkę, którą określa jako „wielką miłość swojego życia”, na debatę o wsparcie moralne.

Jennifer Aniston twierdzi, że kontakt z psami ma korzystne działania zdrowia fizycznego i psychicznego, a nawet działa terapeutycznie.