Nazwano go Zabójcą z Golden State. Na swoim koncie miał serię gwałtów i morderstw w Kalifornii w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych dwudziestego wieku. Pozostawał nieuchwytny dla organów ścigania. Do czasu.

Gdy przeanalizowano zabezpieczony materiał genetyczny, który zabójca pozostawił na miejscu zbrodni, okazało się, że można go zidentyfikować. Wymagało to ogromnej pracy porównawczej z trudną do zmierzenia ilością danych z profili genetycznych czy genealogicznych baz danych, ale efekt został osiągnięty. Spróbowano najpierw odnaleźć krewnych przestępcy by potem dotrzeć do właściwej osoby.

Trudno sobie wyobrazić miny identyfikujących, gdy okazało się, że podejrzanym stał się 72-letni Joseph James DeAngelo, który... przebywa na emeryturze policyjnej, bo przez ostatnie lata pracował jako stróż prawa!

Choć policja nie ujawniła skąd dokładnie pozyskała próbki DNA przy dzisiejszym stanie nauki i technologii jego pozyskanie jest znacznie prostsze niż może się wydawać. Pozostawiamy je dosłownie wszędzie: w postaci komórek naskórka na przedmiotach, których dotykamy, rzes, włosów, a nawet najmniejszej kropli śliny pozostawionej na szklance po wypiciu z niej płynu. 

DeAngelo został aresztowany 24 kwietnia, około 40 lat po zarzucanych mu zbrodniach. 

Angelique Corthals, antropolożka kryminalistyczna z John Jay College of Criminal Justice w Nowym Jorku mówi, że dziś do identyfikacji wystarczy najmniejsza nawet próbka i najprostszy zestaw do badania DNA.

- Skoro jesteśmy w stanie zsekwencjonować DNA osoby sprzed 20 tysięcy lat, bez problemu uda się to w przypadku próbek sprzed kilku lat czy dni – mówi w rozmowie z Live Science. 

Około 99% naszego DNA jest takie samo, ale w tym jednym procencie zawarte są informacje potrzebne do zidentyfikowania poszczególnych jednostek. Tylko u identycznych bliźniaków genom jest taki sam, choć na przykład potrafią różnić się odciski palców. Badanie DNA przypomina skanowanie kodu kreskowego. 

- Nie trzeba nawet sprawdzać całego genomu, wystarczy skupić się na jego obszarach, które zawierają interesujące nas informacje – dodaje Corthals. 

Czy zatem dzisiejsza analiza DNA potrafi rozwiązać wszystkie kryminalne zagadki z przeszłości. To chyba nadto optymistyczne założenie szczególnie, że wcześniej pozyskany materiał mógł zostać zanieczyszczony z powodu braku odpowiednich zasad jego zbierania. Są jednak sprawy wciąż niewyjaśnione, które czekają na odpowiednie metody badawcze. Dziś, w niektórych śledztwach, zamraża się próbki DNA by mogły bezpiecznie poczekać do czasów, gdzie będzie można je jeszcze dokładniej zbadać. 

Według policji DeAngelo powiązany jest z 12 morderstwami, 45 gwałtami i ponad 120 napadami. Praca w policji pozwoliła mu poznać metody ukrywania śladów, rozbrajania alarmów i unikania pozostawiania dowodów. Nie przewidział jednak rozwoju nauki. 

Źródło: Live Science