Zobaczyć zorzę polarną

Zorze polarne można obserwować m.in. w Laponii (fot. Shutterstock)

Według jednej z eskimoskich bajek zorzę polarną tworzą światła pochodni niesionych przez duchy, które oświetlają drogę w zaświaty nowo przybyłym duszom. Tym niezwykłym widokiem możemy cieszyć się na północnych rubieżach Kanady, Alasce i na skrajnie wysokich szerokościach geograficznych Skandynawii i Rosji, czyli na obszarach najbliższych Biegunowi Północnemu.

Fenomen zorzy występuje także na półkuli południowej, ale o wiele trudniej jest ją tam zobaczyć. Widoczna jest bowiem poniżej 60 równoleżnika, a jedynym stałym lądem jest tam Anktarktyda i kilka pobliskich wysepek. Zdecydowanie prościej jest więc pojechać na północ Ameryki, Europy lub Azji.

Czytaj więcej: Zamiast zdjęć z wymarzonej wycieczki - leczenie u psychiatry. To może się zdarzyć po zwiedzaniu Jerozolimy, Florencji i Paryża

Jak powstają zorze? Z powierzchni Słońca wyrzucane są strumienie energii – masy protonów i elektronów – zwane potocznie wiatrem słonecznym. Mknąc ku Ziemi z zawrotną prędkością od 300 do 1000 km/s po dwóch dniach podróży uderzają w magnetosferę. Chroni nas ona przed tego typu promieniowaniem i rozciąga się wokół naszej planety na wysokości 100 km. Wiatr słoneczny odbija się następnie od pasa radiacyjnego, zwanego pasem Van Allena. Strumień energii słonecznej trafia w okolice ziemskich biegunów magnetycznych, gdzie powoduje wyładowanie i świecenie cząsteczek tlenu i azotu. Pierwsze jarzą się w zielonkawych odcieniach, a drugie w kolorach purpury.

Z punktu widzenia turystów najlepszym miejscem do obserwowania zorzy polarnych jest Laponia. Kraina położona na północnych krańcach Szwecji, Norwegii, Finlandii i Rosji oferuje idealną scenerię i doskonale wyposażone hotele pozwalające przybyszom w pełni rozkoszować się widokiem rozświetlającego się kolorami nieba.