Rozsypywanie prochów zmarłych nad morzem lub w górach jest za mało romantyczne? Proszę bardzo, teraz można je rozsypać w kosmosie. W Wielkiej Brytanii w tym roku ma ruszyć usługa wynoszenia w przestrzeń prochów zmarłych. 

Jak to działa? Przedsięwzięcie o nazwie "Ascension flights" (tłum. loty ku wstąpieniu) zrodziło się w głowach dwóch absolwentów Sheffield University, którzy od kilku lat zajmowali się wynoszeniem za pomocą balonów najróżniejszych urządzeń badawczych w kosmos. Teraz oferują wyniesienie na wysokość około 30 kilometrów balonów z prochami zmarłych.  

Technicznie wygląda to następująco - do wypełnionego wodorem balony, który startuje z siedziby firmy w Yorkshire (lub z miejsca, które wybierzemy, jeśli zdecydujemy się na najdroższy wariant usługi) zabiera w powietrze prochy, czujnik GPS, mały spadochron oraz kamerę, która rejestruje kosmiczny pogrzeb. Po przekroczeniu odpowiedniego pułapu prochy zostają uwolnione, a gdy w wyniku zmiany ciśnienia balon pęka - rozwija się spadochron, który pozwala paczce bezpiecznie wrócić na Ziemię i zostać odnalezioną dzięki GPSowi. 

Wysłanie prochów w kosmos kosztuje od 795£ (pakiet podstawowy - wyniesienie i nagranie). Autorzy projektu zakładają także możliwość wybrania miejsca startu, jednak tutaj cena jest już ustalana indywidualnie.

Zobacz jak to wygląda:

Źródło: IFLS / Ascension Flights