Podobno Dante tylko przed dwoma ludźmi zgiął kolana i ucałował im stopy. Pierwszym był papież Bonifacy VIII, do którego w 1301 r. posłował i któremu okazał szacunek z racji obowiązującego ceremoniału. Drugim natomiast – król Niemiec Henryk VII. Dante spotkał go dziesięć lat później w Mediolanie i padł mu do stóp w odruchu uwielbienia.

Sytuacja polityczna na Półwyspie Apenińskim w epoce Dantego była niezwykle napięta. Walkę o władzę toczyły między sobą dwa stronnictwa: gibelinów i gwelfów. Pierwsi opowiadali się za zjednoczeniem Włoch i utworzeniem monarchii, drudzy zaś za decentralizacją władzy i rządami republikańskimi. Jak wyjaśnia John H. Mundy, wybitny badacz dziejów średniowiecza, zwycięzcy starali się doprowadzić do zniszczenia przeciwników, a ich przywódców skazać co najmniej na wygnanie.

Klimat epoki doskonale oddaje sytuacja podczas wojny Florencji – rodzimego miasta Dantego – ze Sieną w 1269 r. Zginął wtedy magnat sieneński Provenzano Salvani, któremu (według podania w kronice Villaniego) diabeł przepowiedział, że jego głowa zostanie wywyższona ponad inne na polu bitwy. I rzeczywiście, po walce – odciętą – obnoszono ją na lancy...

Durante wśród białych i czarnych

Dante urodził się w maju 1265 r. Chociaż rodzina poety wywodziła swoje pochodzenie od założycieli Rzymu, to w XIII w. zaliczana była raczej do ubogiej szlachty. Zapewne po dziadku Durante degli Abatim, w pierwszych miesiącach życia nazywano chłopca Durante. Skrócono to do Dante najprawdopodobniej później podczas chrztu.

Miał rok, gdy władzę we Florencji wskutek bitwy pod Benewentem (1266 r.) przejęli gwelfowie, którzy potem rozbili się na stronnictwa białych i czarnych. Biali związani z rodziną Cerchich strzegli niepodległości miasta, sprzeciwiając się obcej ingerencji w jego sprawy. Czarni zaś, skupieni przy rodzie Donatich, stawiali na budowę swej potęgi ekonomicznej. Dla interesów handlowych gotowi byli zabiegać o poparcie żądnego władzy papieża Bonifacego VIII – nawet za cenę dopuszczenia go do głosu w sprawach polityki miasta.

W środku tego wiru politycznego znalazł się Dante. Brał nawet udział w bitwie pod Campaldino 11 czerwca 1289 r. (stając się aż do XIX w. bodajże jedynym włoskim poetą, który uczestniczył w wojnie). Florencja starła się z wojskami z Arezzo. Jak napisał 24-letni wówczas poeta w liście, na początku odczuwał wielką trwogę, pod koniec jednak radość, gdyż bitwa została pomyślnie rozstrzygnięta.

Poeta, polityk i… medyk

Alighieri był mężczyzną niskiego wzrostu i wątłej postury, nieco zgarbionym od nocnego czytania książek. Wyróżniał się z tłumu wysokim czołem, surowym spojrzeniem i gwałtownym usposobieniem.
Był ojcem czwórki dzieci, a musiał żyć z ziemi, którą posiadał na spółkę z przyrodnim bratem Franceskiem. Ten pracował na rzecz rodziny, podczas gdy Dante pisał poezje i udzielał się politycznie. Nie wiodło się im jednak najlepiej, czego dowodem – zaciągnięta pożyczka w 1297 r.

Skomplikowana sytuacja polityczna we Florencji znalazła odzwierciedlenie w życiu osobistym Dantego. Otóż współpracował z białymi, którzy sprawowali wtedy władzę w mieście. Kuzyn jego żony Gemmy Donati był z kolei jednym z przywódców czarnych. Nie rzutowało to jednak w jakiś szczególny sposób na relacje między małżonkami. Rodzina Dantego trzymała się razem. Jak podsumowuje Richard Lewis, autor jednej z biografii poety, Gemma była cierpliwą i oddaną żoną, która przymykała oko na pełne fantazji erotyczne wypady męża.

O politycznych działaniach Dantego w tym czasie nie wiadomo zbyt wiele. Udało się ustalić, że zasiadał w kilku florenckich radach (w Radzie Ludowej, Radzie Stu, a także radzie, która wybierała priora – piastującego najwyższy urząd w mieście). Co ciekawe, chcąc w ogóle mieć stanowisko w zarządzie miasta, musiał zapisać się do którejś z korporacji. W 1295 r. wstąpił zatem do stowarzyszenia lekarzy i farmaceutów [zdaniem jednych historyków, miał pewną wiedzę z zakresu medycyny, co wystarczyło do przyjęcia; zdaniem innych zawdzięczał je kontaktom w środowisku lekarzy i farmaceutów – przyp. red.]. Ten właśnie moment trzeba uznać za początek jego politycznej kariery.